Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |
Włóż tam palca. Nie mam zamiaru.
Masz rację. Nie znajdziesz jej w skrzyni ze skarbem. Podejdź do Christy, by przekazać jej ostatniego kokosa. Serce mi pęka. Mnie też, skarbie. Cieszę się, że uzyskałem szansę wykluczenia ciebie, a nie kogoś innego. Dziękuję.
Rupert zdobywa immunitet. Podejdź tu, Rupert. Odwróć się i załóż go. Dzisiaj odbędzie się Rada Plemienia.
Rupert jest bezpieczny. Pozostali są zagrożeni. Macie całe popołudnie na zastanowienie. Szykuje się interesujące głosowanie. Wracajcie do obozu. Gratuluję. Dziękuję. Plemię Balboa, dzień 24. Nie chciałam, byś czuł się osamotniony.
Nie czułem się osamotniony, po prostu nie chciałem zebrać żadnego kokosa. Każdy dzień jest inny. Wiem, że gra dalej trwa, ale trudno mi nie być przygnębionym. Nie jestem pesymistą, ale wszystko obraca się przeciw mnie. Ten pech mnie prześladuje i znienacka atakuje. Ileż można? Musiałby zdarzyć się mały cud, bym odzyskał pozycję. Jednak staram się jak mogę, by zajść jak najdalej. Nie poddam się. Nie dam za wygraną, póki moja pochodnia nie zgaśnie. Przed chwilą rozmawiałem z Burtonem, by dowiedzieć się, Czy byłby zainteresowany sojuszem piątki przeciwko czwórce. Pracowałem bardzo ciężko, zresztą podobnie jak wy.
Nie zamierzam się poddać. Proponuję zwerbować Lill, By utworzyć pięcioosobowy sojusz. W ten sposób pozbylibyśmy się członków Drake. Byłoby świetnie.
Później może pojawić się problem, ponieważ to są najsilniejsi gracze.
Ryan O coś knuje, prawda? O mój Boże, ale z niego kombinator. Próbuje zwerbować Burtona. Nie uda mu się.
Powiedziałem Burtonowi, że jeśli mnie zdradzi, to go zabiję. Odpowiedział: "Nie, nie, nie. Dlaczego przekazałem ci immunitet.". "Chcę byś wiedział, że jestem po twojej stronie." Tak zamierza. Dobrze będzie udać się na Radę Plemienia, By pozbyć się Ryana O, jednego z liderów plemienia słabeuszy. Wybrałaś świetne określenie dla twoich ramion. Dziękuję, Rupert. Ryan O ma możliwość utworzenia silnego sojuszu. Z łatwością przekona Tijuanę i Darrah, może także zwerbować Jona i Burtona. Wtedy będzie ich pięcioro.
Wtedy mogą dominować nad naszą czwórką: Sandrą, Christą, mną i Lill. Czy będą do tego zdolni? Mam nadzieję, że nie. Nie mam pojęcia. Myślę, że naszą jedyną szansą jest pozbycie się Burtona w pierwszej kolejności. Nie chcę wyjść na jędzę, ale powinniśmy to zrobić przy najbliższej okazji. Po prostu nie chcę, by wygrał ten program. Racja. Nie mam nic do niego,
Ale on jest zbyt silny, zarówno psychicznie jak i fizycznie. Wraca Rupert.
Myślę, że nie możemy ufać Ryanowi O. Poważnie? Tak. Po co ryzykować? Nie możemy dać mu szansy.
Nie jestem do końca pewna co mam robić. To bardzo skomplikowana sytuacja. Nie składałam nikomu żadnych obietnic, więc nikogo jeszcze nie oszukałam. Ryan O jest. Intrygantem. Ciągle coś kombinuje.
Czerwony alarm. Próbował mnie przekonać, mówiąc: "Sam wiesz, że Sandra, Christa, Rupert i Jon. Widzą cię jako groźnego rywala. To oni mają największą władzę. Kiedy tylko nas wyeliminujecie, ty będziesz następny. Wiesz o tym. ".