Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 |
Dajcie spokój, dziewczyny. To jest poważna misja. Ruszajcie się. Poppy, może coś takiego? 50 pensów. Wygląda, jakby ktoś w tym umarł. Wolę zostać w tym dziwacznym "psie". Jesteś buddystką, prawda? Myśl o tym jak o reinkarnacji ubrań. Kochanie, nawet Budda poczułby się martwy w połowie z tych rzeczy. Ale cóż, wszystko jest możliwe. W porządku, zróbmy to. Niewiarygodne. To jest kolekcja Marni. Jest wyszukana i elegancka. Gotowe na seks? Odfajkować. Jeżeli byśmy nazwały te rzeczy kolekcją i dodały trzy zera do metki. Całkowicie bym w to weszła. Perfekcja. Operacja "Freddie" jest w toku. Chwila w stylu Malibu. Pamiętacie, co wam powiedziałam, dziewczyny? Kim jesteśmy? Kim jesteśmy? Myślę, że Penny Black jest na dole. Tak, przedwojenna. Naprawdę głupie. O mój Boże. To jest Tom Cruise.
Może filiżankę mocnej herbaty? Bardzo mi przykro, ale nie mam nic mocniejszego,
Zechciałbyś to powiedziać troszeczkę głośniej? Potrzebujemy twojej pomocy. A ja potrzebuję wosku i nocy z Michaelem Buble, Ale nie zawsze dostajemy to, czego chcemy. Trudy, zajmij się brwiami.
Jestem fanką Yorków, to miłe pieski. Kiedyś miałem jednego, nazywał się Wee Phillippe. Został rozszarpany przez borsuka. Jesteś sufletem, który nie urósł. Co ty nie powiesz? Dobra. Chcę, żebyś je skrócił, mocno odżywił, bo są wysuszone. Myślę o postrzępieniu grzywki, delikatnych pasemkach, No i trochę odcieni miodowych. A ja chcę spędzić noc na Fireman Island, ale chyba jestem już zaręczony, ok? Więc to co mam ci do zaoferowania. Trwała. Nie. A może ta? Mała podciągnięta. Tak jest fajnie, co nie? Nie. W porządku. A może ta? W stylu hawajskim? Nie. A co powiesz na coś bardziej naturalnego? Naturalnego? Ta. Prawdziwa ty. Niech będzie. Radykalny wybór. Ok. Panie, zróbmy to. Teraz będziemy potrzebować tego, tego, tego. Och, nie, Ja. nie patrzę na. To nie moje. Nie. Hej, mamuś. Dwie mocne herbaty, proszę, pieronem! Nie patrz tak na mnie. Gotowa? Ok. Voila. Wow. Dziękuję. Proszę, słoneczko. Jestem wykończony. Położę się i zjem kilka mandarynek. Wyglądasz tak. Angielsko. Wyglądam jak moja mama. Ona też jest piękna?
Była. Bardzo. Przepraszam, niewyparzony język. Ok. Czas na "soczek". Jakieś pomysły? Zostaw to mi. Mam plan.
Więc, Susan, podoba ci się twoje nowe biuro? Nie wiem, co jest gorsze, moja praca czy mój mąż. Keith, ten z księgowości, doprowadza mnie do szaleństwa. Chce dostać sprawozdanie na czwartek. O czym jest to sprawozdanie? Biznes. Co? Zamierzasz kupić jutro dywan? Tak, jak odwiozę dzieci na basen. Moim sedanem. Dwie butelki Grizinskiego i jedną Donmatsa, poproszę.
Dlaczego do mnie podałaś? O mój Boże. Ok, niech mi ktoś pomoże!
I dwa Kremowe Jajeczka. Dlaczego poprosiłaś o Kremowe Jajka, idiotko? Czemu wzięłaś tylko dwa, Drippy? Teraz musimy je ćwiartować. Gdyby nie to, uwierzyłby nam. Ach tak, rzeczywiście. Może, gdybyś mnie nie zapytała, o czym było sprawozdanie Keitha. Gdzie jest Poppy?
W porządku? Jestem wściekła, głupia Drippy.
Ogromną przyjemnością jest, móc dotrzymać ci towarzystwa.
Wiem. Nieważne. Chodźmy. Chłopcy, zechcecie może drinka? Ktokolwiek? Proszę. Nazywam się Nellist. Roger Nellist. Licencjowany DJ. Boże, wyglądasz jak James Bond. Pomyślałam, że zechcesz napić się drinka. Mam już, wstrząśnięty i nie zmieszany. Dlaczego nie tańczysz? Wszyscy są gotowi i czekają na ciebie. Panie Nellist. Harriet nadchodzi. Harriet nadchodzi. Oczywiście, tak, tak. Panie Darcy.
Ogromną przyjemnością jest, móc dotrzymać ci towarzystwa.
Więc, kim jest Freddie? Syn pani Kingsley.
Cześć. Możesz mi mówić pani Darcy, Tylko wtedy, gdy będziesz całkowicie, doskonale, zupełnie szczęśliwy. Dobra. Spoko. Freddie, to ja. Oczywiście, Harriet. Ok, Poppy, chodźmy po Freddiego. Usta, biodra, bioderka i tyłek. Cześć. Cześć, niedobrzyco. Podobają mi się twoje włosy. Co robisz? To bal przebierańców, A nie impra dla karłowatych prostytutek. Tak mi przykro. Muszę przyznać, że wyglądasz niesamowicie. Niezły z ciebie Shrek. To moja ulubiona piosenka. Jedziem!
Tak, dajesz, Poppy. Dalej, laska. Totalny odjazd. Hej, nic ci się nie stało? Jesteś niesamowity. W porządku? Zadzwonić na pogotowie? Możesz być chora na moich rękach, jeśli chcesz. Zachowuje się, jakby była pijana. Powinna pójść do łóżka. Freddie może dostąpić tego zaszczytu. Odstawiłaś kawał czadu. Pani Darcy tak nie uważa. Ma lekki wstrząs mózgu. Potrzebuje świeżego powietrza. Świetny pomysł. Chodź.