Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |
Myślisz, że mają tu pigułkę "po"? Dodajesz do omleta i: "Tak, kotku, śniadanie do łóżka". Przezorny zawsze ubezpieczony. Zgubiłem portfel. Policzyć razem? Nie, nie. Tak. On tu rządzi. Ile? Jeszcze to.
O zapachu arbuza. Laski je uwielbiają. Do zobaczenia. Miłego dnia.
Nie jesteś nawet w połowie tak dobry jak Barry.
Uwielbiam te napoje energetyczne. To taka jakby dieta. Jeden na śniadanie, dwa lub trzy do lunchu.
Ja tu rządzę? Tak, Barry. Rządzę.
Tak rządzę, że mam stałą receptę na lek kontrolujący ataki lęku. Chciałbym, żeby coś innego złagodziło stres. Cześć, Wesley. Są ludzie, piękni ludzie. Chciałbyś, żeby zobaczyli cię w innej sytuacji. Zamiast tego w czym tkwisz. Nicole jest niezła. Gem, set, mecz. Ale przede wszystkim chciałbyś nie być takim cykorem, Nie marzyć o rzeczach, które nigdy się nie zmienią.
Rozwalony jak na wczasach, a sprawozdania dalej nie mam. Na cholerę ja cię tu trzymam?
Ciągle to słyszę.
Nie wiem, czy tak potrafię.
Masz coś na usprawiedliwienie? Przykro mi. To mi jest przykro, sama cię zatrudniłam. Wiecie, co jest najlepsze w końcu dnia? Jutro wszystko zaczyna się od nowa.
Tak jak wy.
SRAWDŹ STAN KONTA.
TRANSAKCJA NIE MOŻE ZOSTAĆ ZREALIZOWANA. WPROWADŹ KWOTĘ. TRANSAKCJA NIE MOŻE ZOSTAĆ ZREALIZOWANA. BRAK ŚRODKÓW. JESTEŚ DUPKIEM. TAKNIE? JESTEŚ SPŁUKANY. KUMPEL DYMA CI DZIEWCZYNĘ, WIESZ O TYM, ZBYT WIELKI Z CIEBIE CYKOR, BY COŚ Z TYM ZROBIĆ. TAKNIE?
Pieprzyć kodeks.
Przepraszam? Zbyt często przepraszasz. Przepraszam. Znałam twojego ojca. Odszedł tydzień po moich narodzinach. Zginął wczoraj na dachu Metropolitan Building. Przykro mi. Alkohole masz tam. Był jednym z najlepszych zabójców wszechczasów.