Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |
Pytanie nie brzmi "jak".
Nie sądzę, aby to był dobry pomysł. Twój następny cel. Co tutaj robisz?
Odszedł tydzień po moich narodzinach.
Opuść broń. Wyciągnąłem ją z ramienia. Facet, który ją tam umieścił, zabił mojego ojca.
Wiem, że ty ją wykonałeś, więc mów, gdzie on jest. Nie odpowiadam za ludzi, którzy używają moich kul. Gówno mnie to obchodzi, mów. Spójrz na mój palec. Mogę zaaranżować spotkanie.
Myślałaś kiedyś o robieniu czegoś innego? Co masz na myśli? Sam nie wiem. Bycie kimś innym.
Kimś normalnym. Jest w pociągu. Jest sam. Dziękuję. Przepraszam. Niech pan siada. Nikomu nic się nie stanie. Z drogi! Siadać! Wesley, posłuchaj mnie. Zamknij się. Nie będziesz ze mną rozmawiał. Wszystko, co ci powiedzieli, było kłamstwem.
Po co strzelasz do naszego samochodu?
Zamknij się, kłamliwy gnoju. Jesteś moim synem. Co powiedziałeś? Dlaczego kazaliście mi to zrobić? Bo tylko ciebie by nie zabił. Wiedziałaś. Wiedziałaś cały czas. Przyszło na niego zlecenie. Tak jak na ciebie.
Obiecałem twojemu ojcu, że cię tu sprowadzę. Powiedział, że to jedyny sposób, żebyś uwierzył. Zawsze był blisko ciebie. Był moim ojcem. A ja go zabiłem. Dla twojego ojca ochrona ciebie warta była poświęcenia życia. Próbował mnie, kurwa, zabić! Nie próbował cię zabić.
Próbował cię ocalić. Gdy Cross odszedł z Bractwa, Sloan wytropił ciebie. Odkąd Fox zajęła się tobą, Próbował cię od nich oddzielić. Nigdy nie chciał, żebyś wstąpił do Bractwa. Chciał, żebyś poszedł inną drogą. Byś miał to, czego on nigdy nie mógłby mieć. Dom, spokój. Nie. Miał nadzieję, że odnajdziesz własną drogę. Wszedł w posiadanie tego.
Zawsze był o krok z przodu.
Sam ją rozszyfruj. Wiele lat temu Sloan zaczął wyznaczać cele dla własnego zysku. Twój ojciec dowiedział się o tym. I zamierzał coś z tym zrobić, tak? Sloan nastawił wszystkich przeciw niemu.
Nigdy nie było na niego zlecenia, prawda? Wierność kodeksowi sprawiła, że stał się celem. Mam uciekać? Możesz mieć inne życie. Tak, jak chciał tego twój ojciec.
Ale z ciebie chojrak, dupku!
Dobrze go wyszkoliliśmy. Ojciec mylił się w jednej kwestii. To, co mi przekazali, nie było kłamstwem. Nauczyli mnie zabijać, Jak nie odczuwać bólu. A co najważniejsze, że każda praca ma idealną broń. To ja jestem taką bronią. Mam uciekać? Robiłem to całe życie. Powiedziałem: nie. Powiedziałem: wybij ich i pozwól przeznaczeniu przywrócić porządek. Ciota, ciota. Ciota, ciota. Mój ojciec nie był zdrajcą.
To rozkaz zlikwidowania. Jest na nim nazwisko Sloana. Co mi powiedziałeś? To nazwisko, cel. Nie chcę, żeby zginął.