że może znieść go ze względu na swego ojca 5/5

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 |

Si, altro, altro! Mówi, że nazywa się Altro! Niezupełnie. Pani Plornish. Plooor-nish. Plor-niss! Bardzo dobrze! Jest w dobrych rękach. Proszę pana!

Non lasciate che me trovi. Co on powiedział? Powiedział: "Nie pozwólcie mu mnie znaleźć". Ma chi? Komu? Wypije pan kieliszek lub dwa z samotnym podróżnym? Muszę iść. Mam statek do złapania. Bardzo proszę. Jeden na drogę.

Na jedną nóżkę, jak to mówią! Co za zmyślne urządzenie! Sam je wymyśliłem. Wykorzystuje moc pary, by poruszać kołami. To znakomite, panie Doyce. Może trochę dziwne. Ale ta technologia mogłaby mieć szersze zastosowania,

Jako partnera w interesie?

Gdybym miał czas i pieniądze na badania. Rozmawiał pan już z kimś o finansowaniu? Nie mogę powiedzieć, że tak. Mam liczne zagraniczne kontakty handlowe. Mogą być zainteresowani. Może mógłbym zarekomendować im pana? Nie widzę problemu. Byłbym wielce zobowiązany, panie Clennam.

Doyce, wspomniał pan wczoraj, że stale brakuje panu czasu. Na zajęcie się tym od strony interesów. Czy byłoby aroganckim z mojej strony, gdybym zaproponował siebie.

Rozmawiał pan już z kimś o finansowaniu?

Jako partnera w interesie? Mam 20-letnie doświadczenie. Mogę dostarczyć referencje. Tęsknię za zajęciem się czymś, co jest równie warte uwagi. Panie Clennam, nie mógł pan użyć lepszego słowa. To godne uwagi przedsięwzięcie, ale może pan zmienić zdanie, Gdy przyjrzy się lepiej księgom! Daniel Doyce Limited nie wzbogaci pana, niezbyt szybko, jeśli w ogóle. To żaden problem. Chętnie zainwestuję pieniądze i czas,

Ale Amy chyba czeka już z kolacją.

Jeśli wierzę, że będzie z tego coś dobrego. To co pan powie? Wypróbuje mnie pan? Zatem niech będzie Doyce i Clennam! Proszę przejść, panno Dorrit. A teraz razem, kochane. Uśmiech! Panie Willetts, proszę ją wprowadzić! Gładko, panie Willetts. Proszę tego nie szarpać!

Wyglądasz cudownie, kochanie. Teraz razem. Oczy! Zęby! O Boże! Dobrze. To musi wystarczyć. Dziś o siódmej. Nie spóźnijcie się! No dobra. Mów, co chcesz. Potrzebna mi twoja rada, Fanny. Na jaki temat? John Chivery poprosił mnie o rękę. Naprawdę? To wspaniale!

To ty, John?

Odmówiłam, Fanny, i nigdy nie był taki wzburzony. Ojciec też jest ze mnie niezadowolony. Odmówiłaś mu? Myślisz, że trafi ci się lepsza partia? Bo ja wątpię. Nie kocham go, Fanny. A co miłość ma do tego? Zawsze sądziłam, że lubisz Johna Chivery. Lubię go, Fanny, ale go nie kocham.

Jeszcze mnie tu nie stłamsili.

Wolałabym zostać z ojcem, niż wyjść za kogoś, kogo nie kocham. Jeśli to ci odpowiada. Kochasz pana Sparklera, Fanny? Sparklera? Tego ulizanego głupka? Nie. Choć może kiedyś za niego wyjdę, by napsuć krwi jego matce. Właściwie to miałam tam zadzwonić, zaprosić ją na występ. Chciałabyś ją spotkać? Jest strasznie przemądrzała. To nie ta droga. To skrót.  

« Poprzednia strona |

Data dodania: 2008-12-12 18:21:13

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|