Zbrojni gotowi do wejścia

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |

Zbrojni gotowi do wejścia

Myślałem, że zjemy ciasto z marchwi i wypijemy piwo korzenne. Duży Ted przyniósł flaszkę. Chłopcy z dołu podesłali beczkę piwa. Co miałem zrobić? Daj spokój. Nikt nie pilnuje interesu, A ty robisz zdjęcia swojego penisa? Wyluzuj, idioto. 114. nas zastępuje.

A dlaczego jesteś do niego podłączony?

Dzięki temu możemy drinkować, weselić się. I złapać wieczorny pociąg do tych seksownych majteczek. To szaleństwo. Składam skargę. Nie, jest za głośno. Proszę ich uciszyć. Rabbi Levy właśnie żalił się na nadmierny hałas,

Wulgarność i obrazę moralności. Wszystko dotyczy nas. Łatwo się wywiniemy. Dlaczego nie bawisz się na przyjęciu? Sama nie wiem. Może przez to, że jedyne kobiety, które na nim są to dziwki. A jaką ty masz wymówkę?

A ty musisz przystać na wszystkie.

Komu chce się pić? Może przez to, że wszyscy faceci na przyjęciu to młotki. Podoba mi się. Podreperowało to moją radość. Nie mogę uwierzyć, że dostałam nocną zmianę. Jak tylko wrzucę to maleństwo do akt, jestem wolny. Dzięki, stary. Jeśli tylko przez ten jeden wieczór będziesz dziwką, To ja będę młotkiem. Chyba cię lubią. Po tym futurystycznym tańcu mnie pokochają. Kosmonauta, kosmonauta. Kosmonauta!

125. komisariat.

Kto jest zły? 125. komisariat. Tu detektyw Tyler. Kto mówi? Nie. Wcale nie.

Wszystkie okna są albo jak lustra weneckie, albo zasłonięte.

Znak? Jaki znak? Nie pozwól im na to. Jestem tu. To ja, Sammy. Co, do cholery, Tyler?! Dupska w górę, zwyrodnialcy.

W szpitalu wzięto zakładników. Jakiś popapraniec grozi, że zacznie zabijać o 14:00. Obiecał, że o 14:00 ktoś straci życie.

Całkiem twardy jak na pielęgniarza!

Tempo, ludzie. Zapowiada się pełzanie karaluchów. Ruchy, ruchy. Wyczuwam liczenie ciał. Nikt dziś nie zginie. Pracownicy policji powinni mieć identyfikatory. Jak inaczej stwierdzisz, kto jest kim?

I gdzie do cholery oddziały specjalne? To znaczy zbrojne. Rozluźnij poślady, kosmonauto. Wszyscy jesteśmy na kacu. Poruczniku, Mamy uzbrojonego podejrzanego, który wszedł do szpitala około 8:30. Po ewakuacji ludzi zamknął wszystkie wejścia.

Na południe San Francisco.

Nie wiemy dokładnie, gdzie ich trzyma. Cały ten burdel przez jednego debila?

Ray, będziesz głównodowodzącym.

Ilu ma zakładników?

Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:13

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|