Zazwyczaj mi się nie przyglądają 19/22

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 | Strona 22 |

Więc wszyscy są. Dostałem list od prezydenta. "Pozdrawiam was, kurierzy.". Pozdrawiamy pana, prezydencie.

"Byłem w kontakcie z Posłańcem. Otrzymałem wszystkie raporty. Jestem z was dumny. W ponurych czasach robiliście wszystko.

Wszyscy z trasy południowej.

Nie prosząc o nic.

Walczyliście z rozpaczą i zamienialiście ją w nadzieję. Kraj nigdy się wam za to nie odpłaci. Cena jest jednak zbyt wysoka. Nie pozwolę, by moi najdzielniejsi umierali. Moim obowiązkiem jest rozwiązać. Pocztę Nowych Stanów Zjednoczonych.

Jest pan zdany na siebie.

Rozkazuję spalić mundury, a Posłaniec. Ma wrócić do Minneapolis. I niech was wszystkich Bóg błogosławi. Prezydent.". Prezydent nie napisał tego listu. Gdyby mógł, tak by napisał. Do kogo ten drugi list? Do Bethlehema. Zawiozę go rano. Co w nim jest? Listy to sprawa prywatna. Co tam jest napisane? Że to już koniec. Że rezygnujemy. To ty rezygnujesz! A co z przysięgą? Powiedz mi, Ford. Ile listów dostarczy martwy posłaniec? Więc ja go zawiozę. Nie mogę ci ufać. Jeśli to koniec. Jeśli to ostatni list, jaki dostarczymy. Ja go zabiorę. Ten, kto go zawiezie, pewnie za to zginie. Ciągle jeszcze jestem posłańcem! Jesteś mi to winien! Ja jestem winien to sobie! To nie wina Forda. On jest inny. Nie ma twoich wspomnień. Nikt ich nie ma. Mają tylko to. Jedyną przyzwoitą rzecz, jaką znają. Co takiego? Pracę posłańca? To wszystko bzdury.

Szczęście, Wenus, Nowy Eden.

Stek bzdur. Zdjąłem mundur z trupa, żeby się ogrzać. Resztę wymyśliłem, żeby zdobyć jedzenie. Nowych Stanów Zjednoczonych.

Domyśliłam się. Jadę do Saint Rose.

Zabieram cię ze sobą. Przygotowałem ci konia. Wiem. nie chcesz tego słyszeć. Ale nosisz w sobie moje dziecko. Chcę, żeby się urodziło bezpieczne. Myślałem, że cię rozpoznam. Generał mówił, że ma pan klęczeć, gdy będę strzelał. Mam gdzieś to, co on chrzani. Generał to wielki człowiek! Generał to pieprzony czubek! Chcesz zobaczyć człowieka? Oto wielki człowiek. Jesteś lepszym człowiekiem, niż Bethlehem. "Do Bethlehema. Ten list to moje zeznanie. Nie istnieją. Nowe Stany Zjednoczone. Nie istnieje też poczta.". I ja mam w to uwierzyć? Byłem tam. Zwolnił kurierów. I odjechał na zachód. A więc wygrałem! Dajcie tego, co znaleźliśmy wczoraj. Mogą zginąć razem. Jesteś zdrajcą! To był jego zastępca.

Czemu mnie to nie dziwi? Tak sobie pomyślałem. że może mieć dla nas większą wartość jako więzień. Miałeś zabić Posłańca. Nie mogłem się aż tak bardzo do niego zbliżyć.

Kim jesteś? Nazywam się Clark. Jestem posłańcem z Kalifornii. Dyrektor Ford Lincoln Mercury.

To dla mnie zaszczyt.

Nie strzelać! Wy dwaj się nie znacie? To się nigdy nie skończy. Będzie trwało.

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:20

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|