Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 |
Zatem powinien pan udać się do właściwego referatu w Wydziale
Rodzinny interes zawsze wymagał trudnych decyzji.
I szukania pieniędzy. Czy możliwe,.
że skrzywdził kogoś i nie naprawił tego? Jak śmiesz! Nie chciała wyjawić swojego adresu. Ty też byś nie chciał, gdybyś żył w więzieniu dla dłużników, Flintwinch. Dlaczego poszedł pan za mną? Dlaczego moja matka zatrudniła panią? Musi zostać pan tu na noc. Dobry Boże. Dzień dobry. Dzień dobry, panienko Amy. Dzień dobry, Johnie. Jak się czujesz? Lepiej.
Lepiej widząc ciebie, Amy. Ten dżentelmen, który wczoraj odwiedził pani ojca, pan Clennam, Spędził tu noc.
Wyrazy współczucia. I spójrz na niego, stoicko spokojny.
Ostrzegałam go. Chce go pani zobaczyć? Jest. jest w bocznej sali. Dziękuję, Johnie, ale raczej nie.
Ten hultaj nieźle mnie wykorzystał,
Dobrze, panienko Dorrit. Właściwie to wspaniale. Idealnie. Dzień dobry! Dzień dobry, panu. Czy dobrze pan spał? Bywało gorzej. Od jak dawna brama jest otwarta? Od około dwóch minut, proszę pana. Czy panna Dorrit już wyszła? Tak, przed chwilą. Dziękuję! Dzień dobry!
Dzień dobry, panno Dorrit. Dzień dobry. Czy idzie pani do mojej matki? Dziś nie. Idę odwiedzić przyjaciółkę.
Czy mogę się z panią przejść? Czego pan ode mnie chce? Czuję się nieswojo przez to, że śledził pan mnie wczoraj. I wolałabym, by pan tego nie robił. Przepraszam. Moje intencje były całkowicie prawe. Wydaje mi się, że coś łączy rodzinę pani i moją. Uważam nawet, że możliwym jest, że dom Clennamów.
Mogliby mieć o nim gorsze zdanie.
Odpowiada za nieszczęście, które spadło na pani rodzinę.
I chciałbym jakoś pomóc w miarę możliwości. Proszę mi wybaczyć, jeśli wprowadziłem panią w zakłopotanie. Czy przyjmie pani moje przeprosiny? Przykro mi, że został pan zamknięty zeszłej nocy, panie Clennam.
Wezmę je i dam panu miesiąc na dostarczenie reszty. Może być?
Sam sobie jestem winien. Dość mnie pani ostrzegała. Mam nadzieję, że nie było panu zbyt niewygodnie. Zupełnie nie. Spałem jak kamień. Byłam wobec pana dość niemiła zeszłej nocy. I teraz też. Był pan tak hojny wobec ojca, panie Clennam. Mam nadzieję.
Ludzie są bardzo biedni. Tak twierdzą.
Mam nadzieję, że dobrze zrozumiał pan mojego ojca. Proszę nie sądzić go jak innych ludzi, żyjących na wolności. Siedzi już tak długo! Oczywiście.