Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 |
Powiesz mi, co wtedy czułeś? Kocham cię.
Na łóżko piętrowe. Jesteście dorośli. Możecie robić, co chcecie. Nie wyrażam się jasno. Chuj mnie to obchodzi.
Lepiej się skupcie na jutrzejszych rozmowach kwalifikacyjnych. Czyli. Możemy? Nie? Tak, możecie. Super, wiedziałem. Nie pożałujecie. To się naprawdę przyda. To najfajniejsza noc!
Aż strach się bać.
Jak wygląda u ciebie? Wypas.
Twój syn wie coś o stolarstwie? Nie, nic a nic. Przewierciłem się? Czy to wiertarka?
Narzędzia elektryczne. Żadnych narzędzi elektrycznych! Co? Żadnych narzędzi elektrycznych! To szczoteczka, myję zęby! Kłamiesz!
Wreszcie wymyśleliście coś sensownego.
No dobra, i tak już skończyłem. Wygląda super! Jak ze sklepu! Tyle teraz możemy robić! Bawić się w roboty. Tyle rzeczy! Stepować. Aż kręci mi się w głowie! Udawać wojsko. Właśnie!
Oto jak się to robi!
Nigdy cię nie pytałem. Co? Lubisz sos z awokado?
Zaczynasz mnie niepokoić.
Brennan? Boże!
Jest źle. Wszędzie krew. Łóżka piętrowe były złym pomysłem. Czemu nam na to pozwoliliście?! Jak to opiszesz? Nie jest tak źle. Właśnie. Widzisz? Ustawcie łóżka z powrotem. Koniec tego. Jutro ważny dzień. Pora zacząć pracować. Mimo że miała 88 lat, nie przestała wierzyć. Mamy godzinę 8:20, a za chwilę. Spójrz na nią. Niezły towar. Chłopaki, to wasz dzień. Powodzenia, bądźcie na czas. Tato, muszę kupić jakieś ubrania. Nie mam żadnych na taką okazję. Weź moje. Ty też, Brennan. Macie wyglądać elegancko. To najważniejszy dzień waszego życia. Bez nerwów. Spokojnie. Czas na mnie.