Wysyłasz ich na śmierć!

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 |

Wysyłasz ich na śmierć!

To czas żniw! Co to? Gdzie reszta?! Zachowałem tylko to, co niezbędne do przeżycia. Wrócę za tydzień, chłopie, i chce widzieć całość. Nie możesz zabierać nam jedzenia! Nasze dzieci będą głodować. Nie pozwolę na to! Niczego nie zabierzecie! Daję wam tydzień. Nie rozczarujcie mnie. Do zobaczenia później, kochanie. Co się stało? Kto ci to zrobił? Zimy są srogie w Ealdor. I mamy wiele dzieci.

I tak mnie nie lubił.

Niektóre nie są dość silne, by przeżyć. I tak ledwo starcza nam jedzenia, A jeśli Kanen zabierze nasze zbiory,

Nasze dzieci nie przeżyją do lata.

Proszę, potrzebna nam pomoc. Ealdor jest w królestwie Cendreda.

Wasze bezpieczeństwo to jego obowiązek. Zanieśliśmy prośby do naszego króla, ale.

Nie miałem na myśli podłogi. Tobie musiało być ciężko.

On nie dba o okoliczne tereny.

Co masz na myśli? Będzie potrzebna ci wszelka pomoc.

Jesteś naszą jedyną nadzieją, panie. Głęboko wam współczuję. I zmiótłbym z powierzchni ziemi tych barbarzyńców.

Musi mu bardzo na tobie zależeć.

Pomożesz nam, panie? Chciałbym. Możemy chyba obyć się bez paru ludzi? Ludzie nie są problemem. Zatem co? Ealdor leży za górami Aesctir.

Nie mieszam.

Pojawienie się tam wojsk Camelot zostałoby poczytane za wojnę. Wiem, że jesteś dobrym królem, Troskliwym człowiekiem. Błagam cię panie pomóż nam.

Podpisanie ugody z Cendredem zajęło lata. Nie mogę ryzykować setek ludzi dla jednej wioski. Obawiam się, że Camelot nie może wam pomóc. Przykro mi. Gdyby to zależało ode mnie, bylibyśmy już w drodze.

Próbowałeś. Dziękuję za załatwienie audiencji u króla. Chciałbym, by Camelot mogło pomóc ludziom niezależnie od tego, gdzie mieszkają. Wracam do Ealdor. Oczywiście. Służba tobie była zaszczytem, panie. To moja matka. Przede wszystkim muszę o nią zadbać. Rozumiesz, panie? Zrobiłbym to samo.

Cóż. Byłeś okropny.

Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:13

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|