Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 | Strona 22 | Strona 23 |
.to jest kierunek aktorski. Ona śpiewa jak aktorka. Jak się nazywasz? Finsecker. Doris Finsecker. Cześć. Jak się pan miewa? Pańska godność? Ralph Garcey. Kto pana uczył? Mój ojciec. Pracuje dla rządu. To tajne.
I chirurdzy plastyczni mieli co robić.
.ale w swoim czasie mój ojciec grywał najpiękniejsze symfonie. Na czym grał?
Na puzonach. Rożkach francuskich.
.angielskich. Na saksofonach. Na czymś jeszcze? Na bongosach, marakasach i takich tam. I czego cię nauczył? Proszę spróbować na kierunku tańca. Dlaczego chcesz się uczyć tutaj? Powiedz mu.
Nie stać nas na prywatną szkołę. Dobrze, zaśpiewaj, a potem zagrasz. Trochę się denerwuję. Śmiało, Sheila. Podejdź tu. Co nam pokażesz?
"Płonący wieżowiec". To taki film. Gram O.J. Simpsona. Jestem w środku.
Wszystko się pali, więc idę do windy. Potraktuj to jako ćwiczenie na koncentrację. Zaśpiewaj dla Michaela.
. i zapomnij o reszcie. Ale ja nie mogę się tak gapić. Jemu to nie przeszkadza. Czekam na windę. Wciśnij guzik.
To jej brat, Harvey. Wspomnienia.
W zakamarkach duszy mej. Jak zamglone akwarele. Nie przyjeżdża, więc zaczynam się wściekać. Fotografie.
Właściwie to byłeś.
Uśmiech zdążył zblednąć już. Tyle sobie ich przesłaliśmy. Tacy byliśmy. Czyżby wszystko było proste tak. Czy to czas pozmieniał wszystko nam? Gdyby móc tak zacząć jeszcze raz. Wreszcie przyjeżdża, wsiadam. Dookoła pełno ludzi. I patrzą na mnie. Wspomnienia. Takie piękne, bywa lecz. Gdy wspomnienia zaczną boleć.