Wyrobię sobie renomę na zachodnim wybrzeżu

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 | Strona 22 | Strona 23 |

Wyrobię sobie renomę na zachodnim wybrzeżu

Scenariusz. Reżyseria.

Umiem czytać.

Przed imprezą zawsze się martwię, że nikt mnie nie polubi. Dziwne, prawda? Wiecie, jak to jest, kiedy żołądek kurczy się ze strachu? Nie chcę przegapić imprezy, ale za każdym razem. Mam wrażenie, że wszyscy są przeciw mnie. Całe życie spędziłem w szkołach kadetów. Mama nie mogła mnie zabierać ze sobą, więc posyłała mnie tam. Nie zrozumcie mnie źle, to wspaniała osoba. Każdy uważa, że jego mama jest piękna, ale w moim przypadku to prawda. W każdym liście pisze, jak żałuje, że nie ma dla mnie więcej czasu,

Ale musi pracować. Raz udało nam się pobyć razem dłużej. W San Francisco. Spędziliśmy razem dwa wspaniałe dni. To były najpiękniejsze dwa dni w moim życiu. Potem musiałem wrócić do szkoły kadetów. Zawsze, kiedy wracam do koszarów. Czuję jak.

Jak mnie dopada. Przepraszam. Jak mnie dopada przygnębienie. Te zimne, kamienne ściany. Rozumiecie? Nie będę już was zanudzać moją historią.

Przepraszam. Te ostatnie kwestie mi nie wyszły. To z nerwów. Dobrze sobie poradziłeś. Przepraszam.

PRZESŁUCHANIA. Dziękuję. Grasz bardzo dobrze. Pani Tossoff zagra kilka dźwięków, a ty je potem zaśpiewaj. To za nisko. Jesteś tenorem? Wolisz wyżej? Proszę głośniej. Denerwuję się. Nie zaśpiewam. Musisz. Ja chcę tańczyć. Trzeba też zaśpiewać.

Odegrać scenkę i coś na instrumencie. Wszystko razem?

W końcu to "Sztuki Widowiskowe". Nie trzeba robić wszystkiego. Ale mi ulżyło. Dziękuję. Następni proszę. Szybciej. Fajny kolczyk. Interesuję się kulturą tradycyjną. To boli, czy to taka tradycja? Proszę grać, pani Snell. Uwaga. Dziś mamy dużo do zrobienia. Mam okropne nogi. Ja też.

.może zechciałabyś wziąć udział w zdjęciach próbnych.

Wypróbowałam wszystkie diety. Ja też. Ale na hormony nie ma rady. Przepraszam! Bardzo się denerwuję. Spokojnie! Użyj swojego ciała. Uważaj. To sprzęt za siedem tysięcy. Dolarów czy kilogramów? Uwaga na pokrętła. Są ustawione na dźwięk piły. Czemu nie gra na czymś normalnym? Jak flet albo akordeon, jak dziadek. A czemu jeździsz samochodem, a nie rydwanem? To jest postęp. Chłopak myśli o przyszłości. A dziadek kiepsko grał na akordeonie.

Trochę się denerwuję.

Uważasz, że masz talent? "Ty świnio! Tchórzu! Chamie!". "Śmiesz mnie oceniać w mej chwili słabości?". "Śmiesz pytać, kto ojcem mego dziecka?". "Ty! Tyś to uczynił, Nigelu!" Następny. Następna grupa muzyków na piąte piętro. Nazwisko? Przepraszam panią. Jego nie trzeba zapisywać. To mój partner. Z której jest szkoły? Jego to nie interesuje. My tylko razem ćwiczymy. To ja chcę się tu zapisać. Mulholland, Shirley. Już załatwione. Wypisałam papierki. Nie wejdzie, dopóki go nie wpiszę. To Leroy, ale chodzi o mnie. Shirley Mulholland. Dwa "L". Proszę mu nie kazać pisać, bardzo tego nie lubi. A może coś powie? Nie rozmawia, dopóki kogoś dobrze nie pozna. Nazwisko? Leroy Johnson. Możemy już iść?

Najpierw musi oddać nóż. Nie będzie żadnych kłopotów. On mi tylko pomaga. Nikomu nie będzie pomagał, dopóki nie zostawi noża. To jest Szkoła Sztuk Widowiskowych. Tu nie nosi się noży. Chce go pani? Chcę. Na pewno? Na pewno.

I nie ukradnie go pani? Obiecuję. Dziękuję. Nazwisko? Spokojnie, kotku. Mam jeszcze dużo noży. Co nam zaprezentujesz? Zaśpiewam. Nie musisz śpiewać. Znamy swoje prawa. Musicie ją przesłuchać. Ale tu się nie śpiewa. Muszę panią przeprosić. Skarbie, nie musisz tu śpiewać.

Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:09

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|