Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 |
Jadę do biura sprawdzić, co z danymi.
Mogę jakoś pomóc? Bez obaw. Nie mam zamiaru. Zinfiltrować pańskiej firmy, by zrealizować swoje pokrętne plany. Obawiam się, że możesz zrobić tylko jedno. Wypić ze mną późną herbatkę. Proszę bardzo. Wygodnie? Miło będzie mieć towarzystwo. To droga do domu Curtisa. Od trzech lat Curtis nie dawał znaku życia. W Raccoon City stracił żonę i dziecko. Dziwne. Moja karta nie działa. Czy to już się zdarzało? Nie. To pierwszy raz. Będę musiał użyć kodu dostępu. Wkraczamy do powietrznego gmachu. Kopuła utrzymuje się.
Jak sądzisz, co te ważniaki próbują zatuszować?
Dzięki różnicy ciśnień wewnątrz i na zewnątrz. Poziomy zagrożenia w tym obiekcie. Zależą od mikroorganizmów, znajdujących się w każdej sekcji. Poziom wzrasta od strony prawej, od 1 do 4.
Im wyższy numer, tym większe zagrożenie. Ponadto zastosowano dodatkowe środki zabezpieczające,
Na wypadek potencjalnych problemów. Jeśli coś pozytywnego wynieśliśmy z Raccoon City, To właśnie podniesienie standardów bezpieczeństwa i ochrony, W celu zapobiegania takim katastrofom w przyszłości. A co to za obszar zero? Tam mieszczą się biura naukowców, sale konferencyjne i tym podobne. Tam właśnie się udamy.
Chyba znam tożsamość jednego z nich.
To nie jest raj. To jest to, na co cię zaprosiłem.
Pachnie wyśmienicie. Co pan robi? Sprawdzam dane przemysłowe. Tak, senatorze. Domyśliłem się, że tam jesteś. Czego chcesz? Dlaczego przyprowadziłeś tam tę kobietę? Chyba jej nie współczujesz, prawda? To do ciebie nie podobne. Nie rozumiesz? To nasza szansa. Co powiedział? Nic na temat konsekwencji, zapewniam cię. Coś panu powiedział, prawda? Przestrzegł mnie przed pokazywaniem ci czegokolwiek. Jeśli zobaczyłabym coś szczególnego, to spowodowałoby to jakieś problemy? Gdy zaczynałam, jako żółtodziób, Interweniowałam w sprawie telefonu, dotyczącego małego dziecka, Które znalazło się na mieliźnie, na samym środku wzbierającej rzeki. Pod wpływem chwili wskoczyłam do rzeki. Następną rzeczą, o której wiedziałam. Było to, że ocknęłam się w szpitalu, zaćmiona i zdezorientowana. Później poinformowali mnie. że ocaliłam to dziecko. Ale trzech członków S.R.T. zostało rannych. W trakcie wyciągania mojego tyłka z wody. Dopadła mnie depresja. Czułam się jak śmieć. Co ja sobie myślałam, pakując innych w takie niebezpieczeństwo? Nie wspominając o tym, że sama mogłam zginąć. Wtedy Curtis powiedział coś.
Może taka, że Halloween w Indiach obchodzi się wcześniej, niż w Stanach?
Co sprawiło, że przestałam się tym zadręczać. "Jeśli nie spróbujesz ocalić jednego życia. To nigdy nie ocalisz żadnego.". Koniec końców.
Dopadły go własne słowa. Pozwólcie mi przejść. Coś tam jest, ale Davis chce utrzymać to w ukryciu.
To wirus G. Masz go tutaj? To pozostałości objęte tajemnicą nawet wewnątrz firmy. Członkowie rządu też o tym nie wiedzą. Został zakupiony za pomocą dodatkowych środków finansowych. Od grupy, z którą ani my, Ani ktoś zasiadający na stanowisku senatora nie może być powiązany.
Nabyłeś go na czarnym rynku. Co planujesz zrobić z wirusem G? Stworzyć szczepionkę. Ale nawet senator nie jest w stanie. Dokładnie wyjaśnić rządowi tego zagrożenia. Plany otrzymały klauzulę "Poziom 4" i do tej pory zalegają w szufladzie. Senator jest członkiem komitetu, Który zadecydował o zbombardowaniu Raccoon City. Muszę powiedzieć o tym Leonowi.
To ich jedyny słaby punkt.
Poczekaj, nie. Jeśli to zrobisz, to co się stanie ze mną? Nie wyglądał pan na zmartwionego, mówiąc mi o tym wszystkim. Wygląda na to, że coś jest nie tak z serwerem. Zamierzam powstrzymać Curtisa. Claire, o co chodzi? Leon, natychmiast przyjedź do WilPharmy. Mają wirusa G. Zamierzają zrobić szczepionkę, zupełnie jak z wirusa T, Ale Davis właśnie zadzwonił do Fredrica i powiedział mu, aby się go pozbył. Czy Frederic tam jest? Właśnie poszedł naprawić serwer.
Albo poszedł pozbyć się wirusa. To niemożliwe. Claire? Ktoś dzwoni z wewnątrz budynku.