Wstaję zawsze bardzo wcześnie,

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 |

Wstaję zawsze bardzo wcześnie,

Mistrzowie Horroru. Przepraszam tato, pora na lunch. Witaj kochanie. Wygląda na to, że mamy nowych sąsiadów. Wprowadzili się do starego domu Harperów. Może będą zachowywać się ciszej niż Harperowie. Wychodzili gdzieś zawsze w środku nocy.

Tam nie było bezpiecznie.

Sarah, kochanie, siedzisz zbyt blisko telewizora. Mówiłem ci, że popsujesz sobie oczy. Musisz się troszeczkę odsunąć. Kiedy przyjdzie dziadek? Jeszcze dziś, słoneczko. Tak szybko?

Tak, to nie trwa tyle, ile myślałem, że będzie trwało. Nie, dziękuję. Na pewno? Jest bardzo dobra. Zjem później. Kolejne pudło z kuchni było w sypialni. Tak to jest z plakietowaniem przy przeprowadzkach. Cholernie nienawidzę przeprowadzek. Czemu jesteś taki spięty? Sam nie wiem, po prostu. Co? O co chodzi?

Jest pan pewny, że nie moglibyśmy tego jakoś wynagrodzić?

Myślałem, że będę się czuł inaczej, kiedy się tutaj przeprowadzimy.

Tatusiu, czy moja nowa mamusia dziś przyjdzie?

Ale tak nie jest. Nadal czuję się niepewnie.

I boję się. To jest dla nas nowy start. Nowy początek. Wiem, tylko, że. Nie mogę przestać myśleć, że. to może być ogromna pomyłka. Po prostu jesteś zmęczony.

Może odpoczniemy na chwilę i wypijemy herbatę? Drink byłby lepszy. W porządku, co powiesz na jedno i drugie? Gdzie jesteśmy? Prawie w domu. Jezu, dwa kieliszki wina naprawdę zwaliły cię z nóg. Z reguły nie jestem taka słaba. Przeprowadzka była dla ciebie męcząca. A co z tobą? Sam wypiłeś masę Martini. Płynna odwaga. Wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Nic ci nie jest? Tak mi się wydaje. A tobie? Nie mogę uwierzyć, że to nikogo nie obudziło. Ktoś musiał to słyszeć, prawda? Zaczekaj, wezmę kartę ubezpieczeniową. Jest ktoś w domu czy.?

Mam jeszcze butelkę świetnego szampana, którego miałem właśnie otworzyć.

Więc myślę, że zostawię kartkę. Zostawiłem kartkę z naszym adresem. Nie powinno być problemu ze skontaktowaniem się z nami. Nie wyglądasz, jakby cię to zmartwiło. Oryginalny sposób na poznanie nowych sąsiadów. Może facet jest murarzem? Musiał wziąć kartkę, bo nie ma jej tutaj. Może to wszystko nam się przyśniło? Mogę w czymś pomóc? Jestem David Foller. To moja żona, Celia. Harold Thompson.

Jest ktoś w domu czy.?

Niestety to my uderzyliśmy w twoją skrzynkę na listy, ostatniej nocy. Może wejdziecie? Właśnie zaparzyłem świeżą kawę. Podoba mi się pański dom. Dziękuję. Pańska żona sama go urządziła?

Nie, obawiam się, że mieszkam sam. Sam go urządziłem. Zadziwiające. Jeśli ja bym udekorował nasz dom, to zapewne wyglądałby jak rupieciarnia. Śmietanki albo cukru? Poproszę śmietankę. Ja podziękuję. Dzięki. Więc czym się pan zajmuje? Jestem typem niezależnego sprzedawcy.

Ciężko to wytłumaczyć. Chyba robię karty łowieckie i wędkarskie. To świetnie, uwielbiam polować. Może pomógłby mi pan zdobyć kartę? W zasadzie to ja nie robię, ani nie sprzedaję kart. Wyrabiam jedynie ten egzotyczny plastik na którym później drukowane są karty. To jest naprawdę specyficzny rodzaj pracy.

I większość ludzi nie za bardzo to rozumie. Ja ją lubię. Pozwala mi pracować w domu, co kocham.

Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:13

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|