Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |
A co do cholery się tam dzieje?
Na naszym wielkim ranczu poza miastem. Ja będę załatwiał panienki. Jest tylko jeden problem, Rigs.
Nie chciałbym abyś mieszkał ze mną. Właśnie, ze byś chciał.
Opiekuję się tobą Streeter, czy tego chcesz czy nie. Za Boga i za Football.
I za dziesięć lat, Street. Starych kumpli, zyjących bogato w Texasie. Texas na zawsze, Street. Texas na zawsze. Wszyscy, słuchajcie!
Tym razem dotknijmy niebios, chłopcy! Dotknijmy niebios. Wiele się mówiło ostatnio o tym czego ludzie oczekują. Tego, ze powinniśmy z łatwością wygrać. Ludzie oczekują. I oczekują całkiem sporo. Widze naszą wygraną dzisiaj. Nie mam zadnych wątpliwości. Ale nie tego oczekuję. Oczekuję od was abyście tam wyszli.
I nie podchodzili do tej druzyny lekcewaząco. Bo rzucą się na was ze wszystkim co mają. Oczekuję od was wykonania planu Tak jest. Oczekuję, byście grali w football. Tak jest.
Przejrzyste oczy, pewne serca, nie przegramy! Nie przegramy!
Zasługujecie na to, rozumiesz? Tak jest. Zasłuzyliście na to, by móc wygrać. Weź to sobie do serca. Pan takze, trenerze.
Tak, wiem, że to córka trenera.
Niech się Pan spodziewa wygranej. Zasłuzył Pan na to.
Ich atak sobie z tym poradzi.
Robimy strong left eye, wide flip, 24 przeciwległa na jeden. Na jeden, gotowi? Huh! Chcę Barracuda 550. Barracuda 550.
Wracamy do Manniego, 27 stretch, na jeden. Na jeden, gotowi? Nie podniecajcie się!
Leonard, witaj, co o tym myślisz?
Dokładnie!!! Przesuńcie w końcu mózgi z dupy. Pokazcie ludziom swój potencjał.