Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 |
Nie wiesz o czym gadasz. Chyba trochę przesadziłem. Raczej mocno. Na co się gapisz? Dasz sobie radę? mogę Cię odwieźć. To w przeciwnym kierunku, mam niedaleko więc nie martw się o mnie. Idziemy zamknąć z drugiej strony.
Dlaczego on tu przyjechał? Dlaczego ją zabił? Nie wiem. Idź do domu, ja pozamykam. Wszystko w porządku? Tak, tylko nie zdołałem zawiadomić policji w Machias. Rozumiem. To kolejność dyżurów. Ty i Peter dyżurujecie do 20:00,. Kirk i Jack od 20:00 do północy, Robbie i Sonny od północy do 4:00,. A Billy i Johnny od 4:00 do 8:00 rano. Potem zobaczymy kto dalej. Pasuje? Tak. No to uważajcie. Obaj. Później przeprowadzimy tą rozmowę. Co zrobić jak Urszula włączy syrenę? Nie możemy z kocem i kubkiem zupy posadzić go w kącie piwnicy ratusza. Nie wiem, chyba trzeba tu zostać. A jak coś się stanie? Chcesz iść do domu, Peter?
"Odejdę, Jeśli Dasz Mi To, Czego Chcę.". Bardzo mi przykro, Martha.
Drzewo, na podwórku Robichaux. Oby nie rozwaliło im ganku.
Panują nad sytuacją. Sonny, nie mamy tu nic do roboty.
Jack, musisz iść na ten dyżur? Tak. Tatuś będzie pilnował bandytę, żeby nie uciekł samolotem. Właśnie, chłopie. To kiepska sprawa, każdy musi pomóc, ale dyżurujemy po dwóch, ja z Kirk'em. Jak usłyszysz syrenę, bierz Bustera i znikaj. Opatulcie się i weźcie skuter śnieżny. Tak myślisz? Lepiej iść wcześniej, dostaniecie lepsze miejsca. Ludzie już tam jadą, widziałem światła. Po dyżurze znajdę was tu albo tam. Hej, Pete. Co to jest? Grzęda jodłującego na cztery litery? Świetny program, dam Ci później pograć.
Wchodź na górę. W porządku? Dobrze się czujesz, mamo? Doskonale. Jak kwiatek w maju.
A ty, Jo? W porządku. Na dworze jest coraz gorzej. Zabrałeś leki? Wpisujcie się, musimy wiedzieć kto tu jest. Co powiedział? A co mógł powiedzieć? Wiadomo to żadna tajemnica, że Peter Gotsoe. Na kilo homarów sprzedaje 9 kilo trawki. Trudno go winić, musi utrzymać dom pełen bab. Tylko pytanie skąd ten gość to wie?
Pewnie też robi w tym biznesie. Tylko ktoś na haju, chciałby zabić bezbronną staruszkę, to oczywiste. Ale to nie wyjaśnia skąd wiedział, że Cat Withers miała skrobankę. Są jeszcze koce?! Robbie Beals i Henry Bright.
Prosto w zamieć.
Panowie, lepiej przynieślibyście z dołu kilka kocy, zamiast zajmować się cały czas polityką.
Co z tobą, Urszula? Przerosły Cię problemy?
Może już czas dać sygnał? I tak mamy już tłum, reszta może przeczekać gdzie indziej. Ludzie całkiem powariowali. Sądzisz, że nasze babcie i dziadkowie podczas śnieżycy. Zbierali się w ratuszu, jak przerażeni błyskawicą jaskiniowcy? Nie. Zbierali się u metodystów.
Przynajmniej jeden członek twojej rodziny umiał wsiąć się do roboty.
Pokażę Ci zdjęcie z 1927 roku. Jest tam twój dziadek, chyba gotuje zupę,.