Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 |
.jakby wiedziały co się wydarzy. Nie miałbym nic przeciwko, gdybyś mi pomogła. Obrzydliwie śmierdzi. Nie myślimy zbyt często o chorobach, prawda? Mała rana może spowodować tężec. Kaszel, zapalenie płuc. Sprawia wrażenie, że nie czujesz się zbyt odporny. Chyba, że szczęśliwie poznajesz lekarza. Słuchaj. Nie chcę by inni wiedzieli. Inne życie. Jestem inną osobą. A co z tobą? Czym się wcześniej zajmowałeś? Kradłem. Zabiłem kilka osób. Mało zabawne. Nie czas na to. Dobra. I tak mnie to nie obchodzi. Wiesz, ty i ja jesteśmy podobni.
Oboje wiemy, że to kim byliśmy nie ma już znaczenia.
Liczy się tylko, kim jesteśmy teraz. Jak długo to jeszcze potrwa? Całe życie.
Będę dobrym chłopcem, obiecuję.
Nie teraz. Myślę. Gdy stworzymy nasz mały biznes. .możemy zacząć posyłać ciężarówki w inne miejsca.
Myślę, że wcześniej już zrobili coś strasznego.
Kto będzie nimi jeździł? Zatrudnimy kogoś zaufanego. Za kilka lat, będzie to światowa firma.
Będę bogata. My będziemy. Oczywiście. A co ja powiedziałam? Jesteś taka piękna. Zawsze to mówisz. Znajdź mi jakieś przyzwoite wino. Nie lubię taniego szampana. Smakuje jak metal. Więc, od teraz szukamy jedzenia codziennie. Traktujemy to jako pracę. Jeśli komuś to nie pasuje, niech mówi. Ok. Greg, Tom i ja zajmiemy się supermarketem. Al, Anya i Najid poszukacie jakichś mniejszych sklepów.
Możesz się dużo nauczyć z książek.
I jest coś jeszcze. Wiemy, że jest tam mnóstwo jedzenia i wody. Ale wiele z tego niekoniecznie musi być w sklepach. Masz na myśli domy? Dobre jedzenie nie przyda się umarlakom. To trochę bezduszne. Jeśli my tego nie zrobimy, ktoś inny to zrobi. Słuchajcie, wiem jakie to trudne. Ale wygląda na to, że nie mamy wyboru. Znalazłem to w supermarkecieTo.
.dowód wydania dostawy towaru z hurtowni.
Nie masz czegoś do zrobienia?
Znam ten rejon. Mój mąż tam pracował. Mogą tam być ciekawe rzeczy. Sprawdzę to. Możemy jechać wszyscy. Lepiej jak sam to zrobię. Nie myślisz o tym by nas zostawić, prawda Greg? Powiedziałbym ci o tym. Byliście tu wczoraj, racja?
Mogłaś powiedzieć. Myślałam, że się nie zgodzisz.
Nie lubisz, jak się tobą pomiata. Podziwiam to. Sam taki jestem. Wygląda na to, że nikogo nie ma. Widać jestem twoim szczęśliwym talizmanem.