Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 |
Lub b) mieć legalny i godny stosunek płciowy.
Więc mógłbyś sprobować tak samo. Czy to jedyna opcja? Jedyna, która działa, kolego. Ah, mówiąc o kolegach, Widziałem się wczoraj z Ramonem.
W zasadzie, aż za dużo. Przepraszam. Próbowałem wyciągnąć do niego rękę, nawiązać kontakt.
Chyba go jeszcze bardziej wkurzyłem. Jest dobrze. Dzięki temu miałem bardzo ważną rozmowę? Nie powiedziałem mu, Dexter.
Muszę być do jej dyspozycji w każdy dzień.
Dotrzymuję danych obietnic. Ale kiedy ty będziesz gotów, Ramon również będzie. Miguel próbuje ukazać Ramona. W roli dobrego, ale nierozumianego faceta. Osobiście widzę go w roli jedynie tego złego.
Muszę tylko przekonać Miguela. Pączek i bilet na moją przemowę? Wezmę pączka. Już dostałeś bilet. Przekupujesz ludzi, aby przyszli na twój wykład? Przecież ten sposób działa u ciebie.
No ale poprzez dziwki?
Ślepiec prowadził ślepca. Pączek i bilet? Bierz kurwa jednego. Coś nowego? Pamiętasz te zeznania.
Oświadczać mi się w taki sposób?
W sprawie alibi Chicky Hinesa?
Ale nie bez dzieci.
Chesz potwierdzenia, że są dobre? A więc kupiłaś to? Nawet, jeśli alibi pochodzi od kogoś, Kto siedzi za narkotyki? Zeznania są solidne. Prokuratura dalej to kontroluje?
Wieć zrobiłaś wszystko, co mogłaś.
Co za zastój. Nawet gliny nie chcą już jeść pączków.
Hm, może cena jest zbyt wysoka? Oh, daj spokój. Dlaczego nie chcieliby wesprzeć. Dobrego kolegi z momencie jego uniesienia? Chcesz szczerej odpowiedz? To było pytanie retoryczne. Dobra, mów. Jesteś najzabawniejsza osobą, jaką spotkałem. Każde zdanie, które wypowiadasz. Jest jakimś żartem. Tak, jestem zabawny. I nie zabraniam ci tego. Możesz być totalnie rozbrająjący. Ale czasami ludzie nie dostrzegają w tobie nic więcej. A co ty możesz wiedzieć? Jesteś tutaj kurwa świeży. Ej doktorku, twoja dziewczyna właśnie przyszła, Chce spojrzeć na jeszcze parę fotek. Ulżyj swojej duszy. Zachowałem ci pączka z nadzieniem kremowym. Uh, dziwak. Sierżanie Batista. W ubraniu. To znaczy, innym ubraniu. Tak, detektyw Barbara Gianna, Metro Vice. Możemy porozmawiać? Słuchaj, ten wydział jest w gównie po kolana.
Od czasów Mordercy z Wybrzeża. A teraz ty, sierżant.