W pojedynkę. Hola hola, zgrywusie

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 |

W pojedynkę. Hola hola, zgrywusie

BOMBACZASOWA Widzi 60 sekund w przyszłość. SPIĘCIE Kontroluje maszyny. GORĄC Kontroluje ciepło. ŻADNEGO HEROIZMU. ŻADNYCH MASEK, ŻADNYCH MOCY ŻADNEGO HEROIZMU.

Cholerni dziennikarze! Ta recenzja jest niedorzeczna. Nie uratowałem laski z paraplegią od utonięcia dla jednej gwiazdy. Cały ranek ją ratowałeś. Wybacz, że nie wiedziałem dokładnie, ile zajmie odparowanie stawu. Mam moce energetyczne, a nie magistra z chemii. Nie jest tak źle.

Daleko ci do recenzji Armeńskiej Ambasady Dona. Nie przypominaj mi. Na serio wziąłeś ją szturmem. Bo to była ambasada. Mogłem zabić tego recenzenta. Dałeś mu dobrego strzała. Nie strzelałem do niego. Zostawiłem mu małą notatkę. Wydziergałeś mu "mierne przedstawienie" na twarzy wieszakiem do ubrań. To było złe. Mnie tam nie ruszają recenzje na mój temat. Jest wzmianka o tobie w dziale o potyczkach. Ale bzdury! Kiedy pozwoliłam, żeby nerwy wzięły górę nade mną? Pierdolcie się. Kto teraz stawia? W porządku, Miasma? Czego nie rozumiesz w wyrażeniu "zakaz wstępu"? Ty niewidzialny ciulu.

Niewiarygodne.

Gorąca Lawina zgrywa dorosłego superbohatera.

Jak tam, Dave? Nie mogę narzekać. Świetnie. Ale cholera powinienem.

Ja mam pytanie.

Bierzecie te super podatki. Czemu mam płacić rachunki, za każdym razem, Kiedy jakiś pryszczaty pomagier przypadkowo wysadzi pocztę?

Powiem ci coś, przyjacielu. Walczyłem w Zatoce. PRZEMYT DRAGÓW, 21:00 PUTNEY BRIDGE Spłaciłem swe długi krwią i gównem. Ale czy kogoś obchodzą wykończeni herosi? Co mówiłeś? Dobre wieści, Gorąca-kieszonko? Gorąc. Tylko sms. Jeśli od mamy, to prześlij jej pozdrowienia. Wyjątkowe pozdrowienia. Wiesz jakie? Nie. Analne. Wiesz co, Devlin? Moja mama nie żyje. O jeny, sierotka. I co, może odznakę ci dać? Oddaj to. Dostałeś cynk? Oddaj mi telefon, Devlin. Gorąca Lawina zgrywa dorosłego superbohatera. Jestem dorosłym superbohaterem! Dave, Devlin zabrał mi telefon i nie chce oddać! Jezu, nie ruszyłbym się z łóżka dla handlarzy prochami. Tak się składa, że to ekstaza warta 60 patoli. Nie. Wcale nie. Żartowałem. Pa, Devlin. Świetnie, Gorące Gówno. Biegnij do mamusi. Nie, przecież nie możesz. Co? Za ostro? Chodź. To tylko głupi fanklub. Zawsze jest tam pełno palantów. Ale nie ma samosy. Palanty lubią przekąski. Zgadnijcie, kto dostał cynk? Kroi się jakiś gangsterski numer.

Kogo znasz z gangu? Kuzyna Ruperta. Ma powiązania. Pracuje w Putney Park Pizza. Tak jak mówiłem, gangsterka. Może mnie ktoś podrzucić? A co z twoim autem? Ogniste Auto nie jeździ. Jego Punto nie przeszło przeglądu. Tak, Don? Wiesz co się stało ostatnio, Kiedy zostawiliście mnie samego w pubie. Mówiliśmy o tym.

Nie musisz uprawiać seksu w kiblu tylko dlatego, że ci się nudzi. Żałuję, że nie mogę gawędzić tu cały dzień o Donie stukającym nieznajomych, Ale muszę komuś dokopać. Jak tam dotrzesz? Oficjalną tajną bronią każdego herosa z wielkiego miasta, Jenny. Muszę być na Putney przed 21:00. Więc pędź ile fabryka daje. Jedziemy. Raz dwa. Podróżujesz sama? No tak. Już nie. Gorąc tu jest.

Wysiadam na Putney.

Architekt podpaleń, rzemieślnik spalania. Nie słyszałam o tobie. No co ty? Mówi do ciebie. Nie zdaje sobie sprawy, że zwykłe zasady nie dotyczą Gorąca. Pewnie się boi.

Dlatego jest w garażu, a ja tutaj.

Jestem troszkę przerażający. Ten koleś nie wie z kim zadziera. Albo i wie, bo jestem dość znany. Wysiadam na Putney. Chcę, żebyś zadała sobie pytanie:.

"Czy chcę zobaczyć tego niesamowitego kolesia ponownie, może nawet nago?". Jeśli odpowiedź brzmi "tak", bo pewnie taka będzie,

Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:15

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|