Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |
Witaj, Chad. Chuck. Słucham? Mam na imię Chuck. Oczywiście. Chad przychodzi na drugą zmianę. Nie ma żadnego Chada. Myślę, że wystarczy przekonfigurować czujniki krótkiego zasięgu. Widzę, że ruszasz ustami, ale nic nie słyszę. Rekonfiguracja zajmie niecałą godzinę. Skoro to takie łatwe i takie ważne, To dlaczego sam tego nie zrobisz? Potrzebuję do tego twojej zgody. Masz ją. Dziękuję. Wiesz, że są znikome szanse, abyś coś znalazł. Najwyżej zmarnuję godzinę czasu, a ty będziesz mógł napawać się dumą. Jeśli jednak coś znajdę, Może dla odmiany nazwiemy coś na moją cześć. Niechętnie podchodziłem do perspektywy dowodzenia tą ekspedycją.
Ćwiczyłem pogadankę, którą wygłoszę na mikrobiologii.
Dr Weir i płk Carter wysoko postawiły poprzeczkę.
A mimo wszystko znakomicie sobie poradziłeś. I przetrwałeś tu już 9 miesięcy. Ten czas był czymś więcej niż tylko walką o przetrwanie. Jak tylko przeczytasz mój raport. To nie będzie konieczne.
W dowód uznania za znakomitą pracę I.O.A. mianuje cię.
To znaczy, że zdałem egzamin? Oczywiście. W dowód uznania za znakomitą pracę I.O.A. mianuje cię. Przewodniczącym nowej inicjatywy środowiskowej na Ziemi. Gratulacje, Richard. Wracasz do domu. W porządku. Czujniki są gotowe. Zaczynaj skanowanie. Skanowanie rozpoczęte. Świetnie. Zeskanowanie całej planety zajmie jakieś 30 minut. Zdążę pójść po kawałek ciasta i sorbecik. I wrócę w samą porę, abyś mi powiedział, że nic nie znalazłeś. Znaleźliśmy coś. Oczywiście. Cokolwiek to jest, znajduje się około 500 metrów pod wodą. Witaj, John. Nie rozumiem. 9 miesięcy temu nie chciałeś tu przylatywać. Od tego czasu wiele się zmieniło. Podoba mi się tutaj. Nie lubię zostawiać niedokończonych spraw. Dobrze się spisałem. Moje osiągnięcia mówią same za siebie. O co tak naprawdę chodzi?
I nadszedł czas na zmiany.
I.O.A. ma wątpliwości odnośnie niektórych twoich decyzji. Decyzji sprzecznych z regulaminem i zdrowym rozsądkiem. Oni. My uważamy, że wymogi tego stanowiska sprawiły, że stałeś się stronniczy. I nadszedł czas na zmiany. Tak jest dobrze.
Ciekawe, jak długo było pod wodą. Nie znaleźlibyśmy tego, gdybyśmy nie. Znakomicie poradziłeś sobie z czujnikami. Znakomicie zgadłeś, że coś tam jest. Bierzemy się do pracy? Oczywiście. Szukajcie dalej.
W drodze powrotnej wpadłem na pewien pomysł.
Nie mogli daleko uciec. To naukowcy. Nie biegają zbyt szybko. Ocknąłeś się.
Teraz znasz już prawdę.
Nie wysilaj się. Tym razem nie uciekniesz.
Zastrzeliłem cię. Postrzeliłeś mnie, a to nie to samo. Nie. Zabiłem cię. Beckett potwierdził zgon.
I dzięki temu przeważają tu zielone, zdolne do fotosyntezy organizmy.
Zapewne tak mu się wydawało. Nie tylko twój kolega Lucjusz używał tamtego dnia technologii Pradawnych. Jak się tu dostałeś? Jak nas znalazłeś? Niektórzy z waszych sojuszników nie są do końca godni zaufania. Wasz sekret się wydał. Pół dnia drogi w tamtą stronę i dojdziemy do brzegu oceanu. Dotarcie do Atlantydy łodzią zajmie nam jakieś 2 dni. Nie dopłyniesz do miasta. Rozwalą was na kawałki. Nawet nas nie zauważą. Będą zbyt zajęci liczeniem ofiar. Co zamierzasz zrobić? Prześlę przez Wrota bombę. Osłabię ochronę miasta. Ale do tego będę potrzebował czegoś od ciebie. Nazywacie to chyba. kodem identyfikacyjnym. Idź do diabła.