Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 |
Trzeba udawać dorosłego. Z tym zawsze są problemy.
Nie miał bliskich "kontaktów" z podwładnymi, jebany kretynie. Nie znam cię, ale nie wiesz, co robisz. Skąd te nerwy, Osbourne'ie Cox? Jestem tylko dobrym Samarytaninem. Wędrowniczym. Powiedz, że oddamy. Może chce wiedzieć.
Powiedz, że stawia nas w trudnym położeniu. Stawiasz nas w naprawdę trudnym położeniu.
Myśleliśmy może o jakiejś nagrodzie. Wy dwa pajace. Posłuchajcie uważnie. Nie wiecie, co robicie. Posłuchaj, panie wywiadowco.
My ostrzegamy ciebie. Zadzwonimy z żądaniami. Kurczę. Facet ma tupet.
Kurewsko mnie zaskoczył, że nie dał nam nagrody. Jakiś pajac. dwa pajace. Dostały w swoje ręce mój dziennik. Co dostały? Wykradły. Ale co? Mój dziennik. Książkę, którą piszę. A na co komu by to było potrzebne? Raczej nie pójdzie na układ. Pójdzie, tylko trzeba mu pokazać, kto tu rządzi.
Miał głos jak podstarzały. Pewnie jakiś emeryt, co strasznie dał dupy. Dlatego go mamy. Przyłapaliśmy go z fiutem w imadle. A my trzymamy za korbkę.
Co to, kurwa?
Mamy rzadko spotykaną szansę. To jak wyrżnąć się na lodzie przed wykwintną restauracją. Albo coś w tym stylu. A teraz. To się stało. Zdecydowanie tak. To może wpłynąć na moje operacje. Jest mój kierowca. Jadę. Panie tajemniczy. Co to za cudo? Ściśle tajne, kiciu. Seattle, San Francisco, Los Angeles, Chicago. Czemu zawsze Seattle? To mały rynek zbytu. Dużo niezależnych księgarni. Czym zabić nudę, gdy pada?
Znam kilka sposobów. Ty znasz jeden. Gdzie zamieszkasz? Oby w Peninsuli. Tyle na mnie zarabiają. Poradzisz sobie? Trochę się posmucę. Byle nie za bardzo. Tak w sam raz. Szaleję za tobą, kotku. Zoe Caldwell. Było cudownie. Pierwszy raz byłem na gali Kennedych.
I co tu robi Olson?
Jane Alexander jest klientką. Starą znajomą Zoe. Zmieniając temat. Connie? Tak, proszę pana? Chyba miałam na płycie, ale nie wiem, gdzie jest. Muszę nagrać jeszcze raz.
Jedyna w swoim rodzaju. To zimna suka.
Przyszykowaliśmy dokumenty i możemy wykonać zlecenie na Osbournie, Jeśli tak pani zdecyduje. Jako że od tego nie ma odwrotu, Zawsze namawiam tu klientów,
żeby dali sobie jeszcze dzień.
Na zastanowienie.