Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 |
Teresa, tak masz na imię? Tym się nie da otworzyć!
Jeśli mnie nie puścisz. Będę musiała pójść na policję!
Dżem i tosty. Pewnie nie jadasz takich rzeczy? Zapewne dbasz o linię? Słuchaj, gdzie jest Rachel? Czy Rachel wie, że tutaj jestem? To zadziwiające, nieprawdaż? Te zdjęcia w czasopismach.
Jego słowa przeciwko naszym!
To makijaż, prawda? Prawda? Bez niego wyglądasz całkiem zwyczajnie. O co tutaj chodzi? Nic nie pamiętam z poprzedniej nocy, Wzięłam mnóstwo tabletek.
Dzień dobry panu!
Wypiłam za dużo alkoholu i byłam naprawdę zmęczona! To tylko Stan. Poniosły go nerwy. Cześć, Mich. Ona jest ciągle w Brighton? Wiem, dzwoniła zeszłej nocy i nie daje mi to spokoju.
O której z nią rozmawiałeś?
Czy ci wierzę czy nie!
I co u niej? W porządku.
Nic mnie to nie obchodzi!
To dobrze. Kiedy rozmawiała ze mną nie brzmiała zbyt dobrze. Zostawiłem u niej w pokoju trochę rzeczy. Kilka taśm. Ok. To na razie! Cześć. "Świeże tosty z rana! Czy może być coś co zakłuci tą przyjemność?". "Karaluch!, Karaluch!
"Zabij go, kochanie, jeśli się zbliży jeszcze bliżej!". Masz kłopoty, nieprawdaż? Wszyscy mamy! Ty zawsze lubiłeś piękne dziewczyny. Lubiłeś zniżać je do swojego poziomu. Ostatnio byłem stale wściekły.
Ale z tobą również ostatnio nie było łatwo żyć.
Nie jest zamknięte.
Oddalasz się. Nie mogę do ciebie dotrzeć. Ciekawa jestem dlaczego?
Musimy trzymać się razem. Pójdę dokończyć raport.