Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 | Strona 22 |
Teraz wiem do czego potrzebna jest wam burza
::DarkProject SubGroup::. Dark-Project.org. <
A ja myślałem, że nie interesujesz się żadnym chłopakiem w mieście.
Będę tęskniła za Phoenix. Za ciepłem. Będę tęskniła za moją kochającą, nieobliczalną matką. Oraz za jej nowym mężem. Chodźcie, kocham was oboje, ale musimy złapać samolot. Ale chcą wyruszyć w drogę. Dlatego spędzę trochę czasu z ojcem. Wyjdzie mi to na dobre.
W stanie Waszyngton, Pod przykryciem prawie nieustających chmur i deszczu, Leży sobie małe miasteczko zwane Forks.
Populacja: 3120 mieszkańców. Właśnie tam się przeprowadzam. Mój ojciec Charlie, Jest szefem policji. Masz dłuższe włosy.
Ścięłam je, gdy ostatni się widzieliśmy. Chyba znowu urosły. Zwykłam spędzać tu 2 tygodnie niemal każdego lata. Ale od ostatniego razu minęły lata.
Zrobiłem miejsce na kilku półkach w łazience.
No tak, jedna łazienka.
To solidnie wykonana lampa. Sprzedawczyni wybrała pościel. Lubisz fiolet, prawda? Fiolet jest w porządku. Najlepsza rzecz w Charliem? Nie kręci się koło mnie. Słyszałem, że przebyliście szmat drogi. Dobrze was widzieć. Bella, pamiętasz Billy'ego Blacka? Dobrze wyglądasz. Nadal tańczę. Cieszę się, że w końcu tu przyjechałaś.
Charliemu nie zamykała się jadaczka, odkąd powiedziałaś mu, że przyjeżdżasz. Dobra, wyolbrzymiaj dalej, a zepchnę cię z góry.
To ja wjadę ci w kostkę.
Cześć, jestem Jacob.
Zwykliśmy robić ciasta z błota, gdy byliśmy mali.