Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 |
Hannah, już mam. Zatrzymajmy się na chwilę.
Sean, gotowy? Tak, rzucaj.
Tam musi być jakieś źródło lub coś w tym stylu.
Prawie trzy. Trzydzieści dwa.
Witam. Trevor.
To ponad 50 metrów. To nie problem. To prawie jak 20 piętrowy blok. Masz wystarczającą długość liny? Zawsze.
W czym nie ma problemu? Żeby się opuścić w dół. Opuścimy się do tej głębokiej, ciemnej dziury? Co, masz coś przeciwko? Nie powinniśmy schodzić w tę dziurę. O czym ty mówisz? Zajmujesz przewodniczkę, a boisz się zejść do jakiejś dziurki?
Chłopaki! Chłopaki!
Co? Nie dotykaj niczego, te punkty to mój życiowy projekt.
Nikt nie zajmuje przewodniczki. Schodzimy w dół. Spokojnie, spokojnie. Pamiętaj, wszyscy jesteśmy połączeni. W porządku. Idzie dobrze. Na dole wszystko dobrze! Bardzo na dole.
Wy też schodzicie, prawda? Sean, zacznę cię teraz bardzo powoli opuszczać. Odchyl się i daj nogi do góry. W porządku, Sean, będziemy schodzić razem, nic złego się nie stanie.
Odnajdźmy ją więc.
Sean, idź. Musisz ruszać nogami. Dobrze ci idzie, Sean. Na pewno już tego nie robiłeś? Zamknij się! Hej, patrz pod nogi, co? Walczę o życie! Sean, rozmawiaj ze mną.
No więc. Często tu przychodzisz?
Daj spokój, to najlepsze co mogłeś wymyślić? Po prostu z nią rozmawiam!
Nie, Sean, nie przychodzę tu zbyt często. Popatrzcie na ten łupek. Co? To skała metamorficzna.