Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 |
Nie, bomba mogłaby rozrzucić to po całym kraju.
Ok. Właśnie widziałem coś dziwnego. O czym ty mówisz? W drodze powrotnej spotkałem pana Connora wychodzącego z baru, Z budynku na Second Street, którego jest właścicielem.
Zaszedł tam, ale nikogo nie zastał.
Wyciśniemy prawdę z tych dzieciaków, nawet, jeśli to zajmie całą noc.
Najdziwniejsza rzecz, jaką widziałem. Telewizor był włączony. W kasie były pieniądze. Nikogo w okolicy. Nawet barmana, nikogo. Zajrzę tam po drodze do domu. Nie musisz. Lokal jest zamknięty. Jedź do domu i się zdrzemnij. Nie możesz pracować przez dwie zmiany bez przerwy. Wiem. Chciałbym wiedzieć, gdzie się podziali ci lekarze. Żadnych wieści, Ritchie? Niestety, nie ma ich tam. Mam zadzwonić do innych hoteli? Jest ich dużo stąd do Johnsonville. Pewnie macie rację. To wszystko może poczekać do jutra. Cóż, do zobaczenia, chłopaki. Dobranoc. Dobranoc. Witajcie, dzieciaki! Wejdźcie! W samą porę, by się zabawić.
Przyszliśmy was ostrzec. Co?
Przyszliśmy, by was ostrzec. A, ostrzeżenie!
W porządku. Nie zrozumiałem. Hej, ludzie! Poznajcie Paula Revere, A to jest pani Revere.
Przyszli nas ostrzec przed czymś istotnym. Brytyjczycy nadciągają! Przepraszam. My właśnie. szukamy potwora. Potwory? Pewnie gadaliście z tym facetem z Second Street. Kurde, nie wiem co tam serwują, ale to pewnie świetny towar.
Wszyscy w mieście dowiedzą się o tym.
Chyba się nie rozumiemy. Nic nie zamawiamy.
Jest tutaj człowiek z jakimś rodzajem pasożyta na ramieniu.
Słuchaj, do mnie wciąż przychodzą jakieś dziwolągi, więc spadajcie. Zresztą i tak nie obsługujemy dzieciaków. Gdzie on jest? Tam! Przed drzwiami sklepu twojego ojca. Chodź. No chodź! Dziwne. Drzwi nie są zamknięte. Myślisz, że były otwarte przez całą noc? Nie wiem. Jest piątek. Sklep jest zamykany o 22:00, a potem pan Weinermeyer zamiata podłogi. Potem ustawia wszystkie wózki. Pracuje przez kilka godzin, zanim wszystko pozamyka, Ale na pewno nie byłby tu tak późno. Panie Weinermeyer? Panie Weinermeyer, gdzie pan jest? Włączę światło. Steve, co się stało? To sprzęt pana Weinermeyera. Wszystko jest porozrzucane w przejściu. Co się stało? Jane! Nic ci nie jest?
Steve, nasi rodzice!