Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 |
Morrigan należą do nas. Zwróć je nam, albo rozwalimy to miejsce na kawałki.
Ale mogą nam powiedzieć tylko to.
Nie wiem, o czym mówisz. Moi strażnicy znajdą je, nieważne, gdzie są.
Twoi strażnicy leżą martwi w całym moim domu. Mas ich więcej? Ostatnia szansa. Koniec gierek.
Było łapanie stworzeń z dziwnymi mocami, wiem.
Ashley? Zrobię bałagan, tylko powiedz. Zabrać im broń! Przestańcie! Nie będzie więcej zabijania. Pójdziemy spokojnie. Jednak musicie zostawić tych ludzi w spokoju. Nie stawiacie żądań. Robicie, co mówimy. Nie zabrali nas z chciwości, tylko z potrzeby serca. Zostawcie ich w spokoju. Wygląda na to, że smak wolności zmienił ich zachowanie. Zabieramy, co nasze. I po problemie. Te kobiety są pod moją ochroną.
Przyjdą to odzyskać.
Nie wyjdą, ani z tobą, ani z nikim innym. No to mamy problem. Danu, proszę, zostańcie z nami, możemy was ochronić. Jeśli zostaniemy, żaden z was nie zazna nigdy spokoju. Pokazaliście nam drogę, prawdę, której wcześniej nie widziałyśmy. I jesteśmy wdzięczne, za wszystko, co zrobiliście. Nie. Nie możecie odejść. Nie teraz. Musimy zapracować na wolność. Teraz wiemy, kim jesteśmy. Dać je do oddzielnych ciężarówek.
Na waszym miejscu uważałbym, co teraz zrobicie. Ludzie, dla których pracuję nie wybaczają. Ja również. Przekaż im, że to zaszło za daleko. I. zabieraj się z mojej posesji. Myślisz, że pozbyliśmy się ich? Ty mi powiedz. Chyba potrzebuję więcej czasu. Sądzę, że spisałeś się lepiej, niż myślisz. Daliśmy im szansę być wolnym.