Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 |
Lepiej, żebyś to ty miał swój karabin. Wiesz jak nim polować. Nie, nie będziemy polować Panie Kent. Klove jest człowiekiem. Może i dużo mam na swoim sumieniu, ale są rzeczy których nawet ja ni mogę zrobić.
Chodźmy. Osiodłamy konie. Trzeba nadłożyć dnia. Jedzie do zamku. Dojedziemy na czas? Nie zdążymy. Wiem. Pojedziemy na skróty. Zatrzymaj się. Zsiadaj stamtąd!
Uważaj na konie! Chodźmy Panie Kent. Szybko! Diana. -Dzięki Bogu! Nie, Ty zajmij się nią. Ja sobie z nim poradzę. Pospiesz się. Słońce zachodzi.