Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |
W takim razie wiesz co to oznacza.
Był tylko jeden problem.
Musiałem powrócić na Atlantydę. Nie miałem zbyt wielu przyjaciół w SGC.
Jedynie przeniósł się 48,000 lat w przyszłość.
Ale potrzebowałem tylko jednego. Doktorze McKay, miło cię widzieć. Generale Lorne. Wejdź, siadaj.
Przeczytałem twoją propozycję. Nikomu o tym nie mówiłeś, prawda?
Nie jestem na tyle głupi, doktorze. Mimo to, przykro mi. Nie ma możliwości, żebym dostał upoważnienie na taką misję. W takim razie nikogo o nic nie proś. Nie muszą wiedzieć co to jest. Powiedz, że to projekt naukowy. Cokolwiek. Chcesz majstrować przy osi czasu. Odmienić bieg historii i wszystko inne. Naprawdę sądzisz, że ty lub ja mamy prawo podjąć taką decyzję? Widziałeś co wydarzyło się na Pegazie. Wiesz co się tutaj dzieje. Naprawdę sądzisz, że powinno pozostać tak, jak jest teraz? Może było mu mnie żal. Może pomyślał, że to i tak nie wypali.
Odszedłem z firmy badawczej.
Ale się zgodził. Resztę już znasz. Miałem ciężki dzień, a ty 25 lat życia. Jesteśmy gotowi.
Przyszedłem oznajmić ci, że ja również odchodzę.
Jeśli się uda, będę tu, kiedy wyjdziesz. Nie będziemy mieli dużo czasu, by dotrzeć do Wrót, ale jakoś sobie poradzimy. A jeśli się nie uda? Nic nie poczujesz. W zasadzie się nie obudzisz.
Może przypadkiem wiesz kto wygrał Super Bowl w przeciągu tych ostatnich 25-u lat? Obawiam się, że nie. Puchar Stanleya? World Series? Nigdy nie byłem wielbicielem sportu. Racja.
Mówiono, że Michael planuje zgładzić zarówno Wraith jak i ludzi.
Musiałem zapytać. Powodzenia, John. Aktywacja z zewnątrz!
Ustalam identyfikację. To pułkownik Sheppard.
Opuść tarcze. Pani pułkownik. Udało się. Rodney, jesteś geniuszem. John, co się stało? Jak długo mnie nie było? Zaginąłeś 12 dni temu. 12 dni, w porządku. Jeszcze nie urodziła. Wiem, że dziwnie to zabrzmi, ale kończy nam się czas. John, o czym ty mówisz? Wiem gdzie jest Teyla.