Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 |
Sen wydaje się być poza naszym zasięgiem
I choć jesteśmy starsi i mądrzejsi, Wciąż okazuje się, że boimy się ciemności. Zwariowałam. Tak właśnie jest to szaleństwo. Wcale nie zwariowałaś. Więc co się dzieje?
Trochę zaszczypie. Auć, auć, auć!!!
Czym. Czym jesteś? Truposzem, który cię kocha. To moja wyobraźnia. Zawsze miałam bujną wyobraźnię. Izzie, dotknęłaś mnie.
Umarłeś. I zostawiłeś mnie tutaj.
Dotykałam cię kiedy żyłeś, całowałam cię. Wszystko to co się dzieje, już się wydarzyło. Przeżywam te chwile na nowo. To po prostu resztki żałoby po stracie ciebie.
Dobra, wydaje mi się, że aby to sprawdzić, Musimy zrobić coś, Czego nie mieliśmy szansy zrobić w prawdziwym życiu. CHIRURDZY ODCINEK 5X09.
Gdzie jesteśmy?
IN THE MIDNIGHT HOUR ("Równo o północy"). Synchro do release'u HDTV.XviD-0TV. Doktorze Hunt. Przyszła tu pani dla mnie? To znaczy z uwagi na mój przypadek? Jestem tu z uwagi na możliwą operację wycięcia wyrostka. Karetka jest już w drodze.
Będę tu leżała z zamkniętymi oczami,
Chciał pan coś powiedzieć? Jak znalazła się tu pani szybciej od karetki? Mieszkam po drugiej stronie ulicy. Twoja sofa jest do bani. Nie mogę spać. Ja nawet się nie kładłam.
Zawsze czytasz w łazience na podłodze? Nie chciałam obudzić Dereka.
Nie cierpię wyrostków za zawracanie głowy stanem zapalnym.
To są pamiętniki mojej matki. Z czasów, gdy była rezydentem. Zdawało mi się, że nienawidziłyśmy twojej matki. Wiesz, teraz myślę sobie, że gdybym nie była jej dzieckiem, polubiłabym ją. Mam na myśli to, że była zabawna i pełna życia.
W porządku, nic mi nie jest. Martwiłam się o ciebie.
Bardzo podobna do Cristiny. O tak Cristiny też jest wszędzie pełno. Zabawy z nią za to, jakby mniej.
Potrzebuje czasu, żeby się do kogoś przekonać, Ale kiedy już to robi, jest prawdziwą Cristiną. Daj jej szansę. Jest bardzo lojalna, a tu potrzeba nam sojuszników. A co sądzisz o., Jak jej na imię.? Twojej siostrze Lexie? Co ja o niej sądzę? Tak, jako o moim sojuszniku. Jako mojej nowej "nalepsiej psiapsiółce" ze stażu. Nie, ja nie. W ogóle mi się to nie widzi. Po prostu.