Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 |
Ile mijało czasu od wystrzału do trafienia w cel?
Zapomniałeś złota. Co on powiedział? Zapomniałeś złota.
Powinniśmy zatrzymać się na noc. Dziecko jest ranne. Potrzebuje schronienia.
Zapłacił mu w złocie. Daj nam wody i możesz wziąć złoto. I tak mogę je wziąć. Tak myślałem, że to powiesz. Chciałbym, żeby ludzie przestali mnie tłuc po gębie.
Nie martw się. W nowej pracy nie zawsze wszystko wychodzi od razu. Powinniśmy. Co? Pamiętam, jak pradziadek opowiadał mi, że gdy człowiek zgubi się na pustyni. Powinien spać podczas dnia, a maszerować nocą. Tak ci powiedział? Powiedział ci, że zginiemy tu bez tamtych koni? Po co nam konie, jak prędzej umrzemy? Raz na jakiś czas powie coś z sensem. Co mówiłeś, Roy? Nieważne.
Spędziłem tam jedną noc. Byłem bardzo zmęczony.
Dzień dobry, majorze.
Co panu przynieść? Coś dla odświeżenia? Bardzo miło z pana strony. Byłbym zobowiązany, gdyby zidentyfikował pan dwa ciała.
Ten, kto wierzy w magię jest szalony.
Dwójkę zbiegów. Domyślam się, że to ci nowo przybyli. Kobieta i mężczyzna? Nie. Dwóch mężczyzn. Jeden został pchnięty nożem, a drugi zarobił kulę w łeb.
Coogan i Miller. Wygląda na to, że mężczyzna i kobieta gdzieś tam się błąkają. Zaprawdę tak. Proszę się nie obawiać, majorze.
Znajdę ich. Nic ci nie jest? Co oni z nami zrobią? Chyba już zrobili. Dali nam wody. Ale to już nie ma sensu. Pozwolili mi ją zatrzymać, gdy każdy ze strzelbą próbuje ich zabić. Z wyjątkiem ciebie. Nie wiedzą tego. Serio? Coś mi mówi, że byliśmy jedną nogą w grobie. To jakieś wyjątkowe miejsce. Założę się, że użyli magii. Tamten starzec wygląda mi na wodza, Szamana, czy coś w tym stylu.
Co to? Tutaj. Prawdopodobnie to produkt z południowej strony kangura. Kangurze gówno?
Spróbuj no tylko tego.
Stokrotne dzięki. Nie posramy się po tym? Masz lepszy pomysł? Ptasie mleczko. Nie jem rzeczy, które wciąż się ruszają. Chcesz je najpierw zastrzelić? Jak wytniecie pasek ze skóry kangura.
Może to Scotty dorwał Quigley'a.
Proszę bardzo.
Dobrze go wykorzystaj.
Machacie ramieniem, kołysząc nadgarstkiem. Pętla musi być otwarta. Widzicie? Wpatrujecie się w cel. Robicie zamach i rzucacie. I przyciągacie do siebie. Spróbuj no tylko tego.