Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 |
Na tą chwilę nie zamknęliśmy nikogo. Chcesz powiedzieć, że chcesz zamknąć tę sprawę. Z 22 trupami i pozostawić ten problem na ulicy? Ta sprawa przewinęła się w wiadomościach ogólnokrajowych.
W zeszłym roku. Nie chcę żeby ktokolwiek mówił, że poddaliśmy się z tymi morderstwami. Nie chcę widzieć tego nagłówka w gazetach. Ale mamy taką sytuacje finansową, moglibyśmy.
Spalisz każdy most za sobą.
Tymczasowo zawiesić śledztwo. Do czasu nowych środków. Coś jeszcze? Moglibyśmy zabrać.
10 godzin drugorzędnym gliniarzom. Zrobisz to i twoi policjanci przestaną wykonywać policyjną robotę, Oni ochraniają sklepy monopolowe, pilnują nocnych klubów, zajmują się pijaństwem. Z całym szacunkiem, morale są na dnie.
Musisz coś rzucić naszym ludziom. Albo możesz stracić ich na dobre. Utrzymajcie na razie front. Aż znajdziemy się w lepszym miejscu. Obiecuje. Powiedz to Norman. Myślisz o tym. Prawda to potęga, Norman. Czy to nie jest to po co cię trzymam blisko? Kiedy gubernator rzucił 50mln na stół,
Jak dużą jednostkę potrzebujesz żeby doprowadzić tą sprawę do końca?
Powinieneś wyskoczyć z tym gównem. On zabiera stanowe wsparcie. I nigdy nie zostanie gubernatorem. Obcina. Policji, statystyki przestępczości pozostają wysokie, Nie ma szans na gubernatora, Sprawiedliwy wąskodupy burmistrz miasta z obitą dupą. Czujesz sie lepiej? Troszkę. A ty? Chłopak wchodzi w to. Bierze nasze gówno: 6040. Czarnuchy pokazały jak to się załatwia. Więc więcej. Ludzi sie wycofa? Zdecydowanie. Nie potrzebujemy żadnych dramatów przez tą bzdurę. Gliny ciągle na twoim ogonie, co? Jesteś gorący cały czas, człowieku. Dzisiaj mają jakiegoś białasa na dachu z czarną czupryną. Na księgarni T. Washington. Wypatruje przez tą swoją oczojebną lornetkę. Młodzi widzieli go wchodzącego. Tak. Więc zrobimy tak. To jest to. Wszystko co może zrobić to zamienić kilka słów.
Jak to podsłuchać? Zakończyliśmy na dzisiaj, człowieku? Siedzimy na tym gostku od miesięcy. Nie powinie mu się noga. I nikt nie płaci nam nadgodzin. Greenhouse Gas tylko tutaj. Hej, Marcus, masz coś dla mnie? Spider, masz coś dla mnie? Dla ciebie? Nie. Jak się mamy? Nie mogę powiedzieć na pewno. Końcówka, co? Człowieku, wiem tylko, że nic mi nie mówią. Greenhouse Gas! Idź do domu człowieku. Bug niedługo wyjdzie ze szkoły. Nie jestem tobą, Michael. Idź zabierz Buga. Zobaczymy się wieczorem. Greenhouse Gas tylko tutaj!
Yo, koncówka? Nie, jest ok. Zostało 60 z około 1,400. Mamy to, Mike. Więc dlaczego nie mówisz tego Duke'owi? Dlaczego się pieprzysz z Duke'iem, czarnuchu? Nie będę się z nikim pieprzył, człowieku. On tylko wyglądał jak dziwka, to wszystko.
Ten człowiek obiecał nam lepsze czasy.
Greenhouse Gas jest mocny. Zrobili się trochę niechlujni. Spotkanie było w tym samym miejscu. Użyli jej dwa razy w ciągu tygodnia.
Jeden na McCulloh. To nic nie da zważywszy jak długo byliśmy na tych gościach. Powoli stają sie leniwi.
Stają się powtarzalni. Robią wszystko poza godzinami. Ktoś mówił o nadgodzinach? Poważnie, wyrabiamy 14 godzin a płacą nam za osiem. Sprawa długo jest zielona. Zanim stanie się czarna. Tego byłam uczona. 180 godzin. Kilka tygodni i dostaniesz za miesiąc pracy.
Jeszcze kilka tygodni i będę w więzieniu za niepłacenie alimentów. Kto chce spróbować? Gówno. Kto to kupi, skurwysynu? Pokryje kolejkę czy dwie. Wtedy wypiję kolejkę albo dwie. Tak i dok dla łódki, co? Tak i altanka pod domem? Dla mojej żony. Masz jakieś wieści z miasta. Kiedy oni zaczną płacić za nadgodziny znowu? Bo wyrabiamy podwójną zmianę przy tej sprawie. Nie mówią mi niczego. Zgaduję, że jestem poza obiegiem.