Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 |
Mogliśmy tylko próbować, Henry.
Pamiętasz listopad, byliśmy w domu. Padało i było zimno.
Czytałaś w swoim krześle.
Zauważyłem, że się trzęsiesz, więc zapytałem, czy podkręcić ogrzewanie. Uśmiechnęłaś się i powiedziałaś 'tak'. Więc zszedłem na dół i podkręciłem termostat. Wróciłem i powiedziałem, że już to zrobiłem. Ale ty mnie nie poznałaś. To była nasza ostatnia rozmowa. Proszę, niech to nie będzie nasze ostatnie wspólne wspomnienie.
Potrzebujemy nowych wspomnień. To dla niego za trudne. Frances, to ja. Twój mąż jest tu i musisz to zrobić dla niego. Musisz to dla niego zrobić.
Przykro mi, Henry. Przykro mi, że tylko tyle mogliśmy dla niej zrobić.
-Gdzie ja jestem? -Jesteś tutaj.
Tylko to się liczy. Wyglądasz pięknie. A ty wyglądasz na zmęczonego.
Tęsknię za tobą każdego dnia. Frances, Henry obiecał, że nigdy nie odda cię do domu opieki. Jestem chora, prawda? Będziesz mnie codzień odwiedzał. Będziesz przychodził codziennie i trzymał mnie za rękę. Obiecujesz? -Ale Franny. -Obiecaj mi to, Henry. Pozwól mi odejść. Obiecaj mi, kochany. Dobrze Amy, zaczniesz przeć na trzy, zgoda? Gotowa? Raz, dwa, trzy.
Dobrze, świetnie ci idzie. Złap teraz oddech. Nienawidzę go!
Możesz poczuć zimne.
Skoncentruj się na dziecku. -Oddychaj. -To takie trudne. Chwyć mnie za rękę.