Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 |
Nie, lepiej nie. Albo dawaj. Wezmę połowę. Wezmę pół. To miętówki. Taa. Wezmę pół. miętówki.
Przestaniesz w końcu?! Przykro mi Mike, że nie dostałeś się do wojska, ale to nie moja wina. A nawet jeśli, to było dawno temu. Ja to nadal pamiętam Tim Tim. Hej! Teraz nie czas na to! Co poczniemy? Moglibyśmy jeszcze się trochę ponawalać. Wolałbym nie.
Moglibyśmy pójść na imprezę Amber. Co? Amber, dziewka z góry. Sugerujesz żebyśmy rozbili przyjęcie Amber? Nie wiem, ale tam będzie tylko wiele nastolatek.
A to jest dobra rzecz! Taka pora, że wszyscy normalni śpią. Mamy jeszcze wódę? Potrzebujemy więcej piwa. Co ty wyprawiasz? Kim jesteś? Gazeciarzem. Daisy on ma klamrę. Myślałam, że to kolczyk. Chodźcie na górę, tam jest genialnie. Jest 2.30 a tam się dopiero zaczyna. Oh… Nie wiem. Tam są rzeczy, w które nie uwierzysz. A co z imprezą? Co z sosami? O to właśnie mi chodzi Daisy. Nie kumasz? Co? Sosy, Timewarp, gazeciarzy. Przyszło niewiele osób, ale przecież dobrze się bawiłeś? To jest impra! To czysta radocha! To nie radocha! To nawet nie impreza. Daisy będzie czas na sosy. Ok? Ale to nie jest to. On mądrze gada Daisy.
Tutaj już nic dla nas nie ma. Dołącz do nas! No chodź Daisy. Dołącz do nas!
Wiem co one powiedziały Mike!