Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 |
Co masz na myśli mówiąc "przyjaciel"?
To znaczy, bez obrazy dla was, ale "Wow". Dlaczego cię pobił? Powiedział coś? Powiedział, że nie o mnie mu chodziło. Więc dlaczego cię pobił? Powiedział, że to było rozgrzewka.
Później powiedział, żebym przysłał mu brata. Którego, mnie czy Malcolma?
Powiedział tylko "brat". Kamień spadł mi z serca.
Jest taka kojąca, nie obchodzi mnie nawet, że setki ludzi zostawiły to swoje włosy łonowe.
Tak wspaniale się czuje mając to za sobą. Jestem wreszcie wolny.
Hal, co robisz?
I mam kilka zębów, więc dostanę pieniądze od wróżki. Wiesz co Hal, uświadomiłam sobie dzisiaj, że nie mamy żadnych zdjęć z urodzin Francisa. Muszę się upewnić, że masz zapas filmu do aparatu. Zrobi się. Przygotuj się na wielki ładunek wspomnień. Tato, mogę cię prosić na sekundkę? Nie, nie, nie, nie. One miały czekać na stacji benzynowej. Właśnie mu to mówię. Słuchajcie. To jest adres jaki był na karcie kredytowej. Ale one nie mogą być w pobliżu tego domu. Musisz je zabrać na stację benzynową. Nie jestem nawet upoważniony do dotykania ich po tym jak wyładowano je z ciężarówki. Ale wiecie co, jak chcecie je zabrać na stację paliw, to one są motocyklami. Tak, żadnych kłopotów. Francis chciał się upewnić, że nie mamy podobnych ubrań na sobie. Ok, pomóż mi je schować do garażu. Wow. Są bajeranckie. Słuchaj, jeśli nie piśniesz słówka. I dotrzymasz tajemnicy, To obiecuję, że jak skończysz 21 lat, to zabiorę cię na wycieszkę moim statkiem kosmicznym. Statkiem kosmicznym, Dewey. Przysięgam na moje życie, przysięgam na wszystko co święte i Bóg mi świadkiem. A skąd się to wzięło.? Nie obchodzi mnie to. Francis chodź, szybko. Jak mam.? Wrzuć na luz i chodź za mną. Skręcaj w lewo i gaz do dechy.
To mógł być najlepszy dzień w naszym życiu. Tata i Francis jeździli na motorach po salonie, a gdzie my byliśmy? Schowani pod łóżkami. "Oh, z niecierpliwością czekam na kolację".
Co za palant. Jeszcze nie wiem co z nim zrobię jak wróci. Wiem tylko, że każde pociągnięcie tą szczotką wzmacnia moje śmiertelne ramię.
Powiedział tylko "brat".
Masz jeszcze jedno wiadro? Mogę się zająć śladem w salonie. Oh, sama się zajmę czyszczeniem. Może pooglądasz telewizję. To jest pewnie coś co lubisz. Nikt nie jest tak bezużyteczny jak ty o mnie myślisz! Powinnam się skupić na nienawiści do mojego męża i planowaniu zemsty,
Zrobi się. Przygotuj się na wielki ładunek wspomnień.
A nie przejmować się tym czy w pełni należę do tej rodziny. Masz absolutną rację.
Przepraszam. Zasłużyłaś na lepsze traktowanie. Doceniam to. Więc co teraz? Cóż, nie wiem. Wpływamy na nieznane nam wody. Drinka? Oczywiście. Człowieku, co za dzień, co za przejażdżka. Było fantastycznie! Taa. Poczekaj. Jutro okrążymy jezioro i pojedziemy do tych modnych gorących źródeł, które pokochasz. To ta sama droga, którą pokonywaliśmy każdego miesiąca z moim kumplem Roy'em. Dopóki szkolny autobus nie wlókł go za soba przez 400 metrów. Dzięki, że to robisz tato. Wiesz co synu, powinieneś zawsze wybierać bitwy, które są wystarczająco ważne, Ale zarazem wystarczająco małe, aby je wygrać. Wg mnie to życie jest jedynym prawdziwym doradcą. Mądrość nie przefiltrowana przez doświadczenie życiowe nie staje się częścią moralności. Tato, wszystko w porządku? Słuchaj, mam tutaj coś bardzo specjalnego dla ciebie. Wiesz, to coś idealnego na spotkania ojca z synem, żeby podkreślić ważność chwili. Było nieco drogie, ale mam zamiar usiąść i wypić z moim 21 letnim synem tą 21 letnią szkocką. Facet w sklepie powiedział, że jest najlepsza. Tato przepraszam. Jestem teraz abstynentem. Nic nie piję. Co? Jestem abstynentem. Chodzę do AA. Kiedy się to stało? W zeszłym roku, był pewien problem, Zmieniłem się i stwierdziłem, że potrzebuję pomocy. Obecnie jestem trzeźwy od 6 miesięcy. I nic mi o tym nie powiedziałeś? Cóż, mówię ci teraz. Co jest dobrego, że mówisz mi teraz. Jestem twoim ojcem, mogłeś z tym do mnie przyjść. Zamiast tego dzielisz się z innymi problemami alkoholowymi? Więc przepraszam. jak sądzę. Który z tych 12 kroków jest tym, w którym zakładasz że twój ojciec nie istnieje?
Tato, o co to wielkie halo? To był mój problem. Poszedłem i zrobiłem to co mi pomogło. To ja powinienem ci pomóc. Zasłużyłem, żeby wiedzieć. Tymczasem zaplanowałem tą całą wyprawę, dowiedziałem się że jesteś abstynentem. A w końcu stoję tutaj z tym alkoholem jak jakiś palant. Wiesz, to jest trochę trudne. Wow. Trudno jest coś takiego odkryć.