Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 |
Przyjechali
Wygląda na to, że nie mam wyboru i schylę się. Mając na sobie roczne spodenki i go podniosę. Jest naprawdę chory Mamo. Malcolm in the Middle 6x16 "Żadnych motocykli".
Chodzę do AA.
Przyjechali.
Przyjechali. Francis i Piama przyjechali na weekend z okazji urodzin Francisa. Jutro kończy 21 lat. Nie widziałem tak podekscytowanego taty od zeszłego roku, gdy myślał że Francis kończy 21 lat. Hej, to urodzinowy chłopiec. A raczej powinienem powiedzieć urodzinowy mężczyzna.
A właśnie tego chcą.
Wiem, że mówiłaś żeby nic nie przywozić, ale zrobiłam sałatkę. Dziękuję Piama. To takie troskliwe z twojej strony. Wezmę ją do kuchni i przemyję. Jestem taki podekscytowany. Taa, to będzie wspaniałe przyjęcie. Nie, nie przyjęcie. Bardzo dziękuję. Czekałem na to od 12 lat. 12 długich lat. To będzie wszystko o czym cały czas marzyłeś. To sprawi, że Piotruś Pan okazał się opłacalny. Oh, Francis, proszę. O Boże, przepraszam.
Nie wiedziałem, że twoje przedstawienie jest dzisiaj. Widziałeś mnie jak wychodzę w tym kostiumie. Francis, przestań płakać. Przepraszam. Zrobię wszystko, żeby ci to wynagrodzić. Co tylko chcesz. Zrobię wszystko. Chcę jechać na wyprawę motocyklową, taką o jakiej zawsze opowiadałeś. Kochanie, ja to robiłem na studiach. I sam wiesz co matka o tym sądzi…. Chcę wyprawę motocyklową z moim tatą! Powiem ci tak. Kiedy skończysz 21 lat, to obiecuję że zabiorę cię na najbardziej fantastyczną, Specjalną wyprawę motocyklową, Ok? Pojedziemy kiedy skończysz 21 lat.
Wyprawa motocyklowa.
Na początku myślałem, że mówisz to tylko żeby mnie uspokoić. Mówisz tak tylko, żeby mnie uspokoić. Nie, synu obiecuję ci. W dniu twoich 21 urodzin, przysięgam na wszystko co święte, że pojedziemy razem na wyprawę motocyklową jak syn z ojcem, tak mi dopomóż Bóg. Jak zamierzasz przekonać mamę, żeby ci pozwoliła? Przysięgam na swoje życie Francis. Nic nas nie zatrzyma. To jest najświętsza obietnica między ojcem a synem. I nic, powtarzam nic, nie może zniweczyć tego przyrzeczenia! Chłopie, wiem jak zaklepywać rzeczy, co nie? Taa. Zapowiada się wspaniale. Czekaj, nie było tam.? Pieczętuję to swoją krwią.
Malcolm, przemyśl to.
Słyszysz mnie synu? Pieczętuję krwią. Ok, daję ci trzy dolary na prezent na urodziny Francis'a. I trzy ode mnie. Więc uzgodnione. Kupimy Francis'owi coś za 9 dolarów. Hej, wasz przyjaciel jest na zewnątrz. Co masz na myśli mówiąc "przyjaciel"? Wasz przyjaciel. Jakiś Randy. Naprawdę jest wielki. Randy Zane? Taa, myślę że chce pograć w baseball. Czeka na polu ze swym kijem. Wygląda na zniecierpliwionego. Mówiłam wam, że trzeba trochę wysiłku żeby zdobyć przyjaciół. Widzicie? Posłuchaliście mnie i przynosi to efekty. Pomyślcie jak wasze życie byłoby łatwiejsze jakbyście zawsze mnie słuchali. Boże, wygląda na wściekłego. Ciekawe na którego z nas? Reese, to na pewno ty. Musi chodzić o to, że przykleiłeś mu rower do torów kolejowych. Nie wiemy tego. Byłeś bardzo szybki z tym strzelaniem psią kupą z procy pewnego dnia. Skąd wiesz, że go nie trafiłeś? A co z tobą?
Ok, mam pomysł. Co?
Ile ludzi przekonałeś, żeby kupili pigułki algebry? Wiecie, nasze życie byłoby dużo prostsze gdybyśmy nie robili tych wszystkich rzeczy jednocześnie. Sugerowałem zrobienie harmonogramu, ale ignorowaliście mnie. I teraz mamy problem. Chodźmy powiedzieć mamie. Nie możemy. Jeśli wyślemy tam mamę, Randy powie jej co zrobiliśmy i będziemy mieć dwóch przeciwników.