Proszę pana. Hej. No proszę. Przepraszam 13/13

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 |

Podesłałeś nam złego gościa. Może dla was był zły, ale dla mnie był właściwy. Zapłacisz za to, kiedy przyjedziesz tu za rok. Nie przyjadę tu przyszłej jesieni. Te dziewczyny, które przyprowadziłem wczoraj na imprezę. Uwieczniły kilka obciążających działań aparatami w swoich szminkach. Możecie być przyszłymi przywódcami Ameryki. Ale teraz panuje nad wami Chuck Bass. Jesteście moją własnością. Zatrzymajcie to. Mam tego dużo. Brakowało mi cię wczoraj. Czy miałeś taki plan, żeby się mnie pozbyć? Co? Wiem, co zrobiłeś. Powinieneś się cieszyć. Oni chcieli cię dopaść. Uratowałem ci tyłek.

Nie musiałeś nasyłać ich na Dana. Dwie pieczenie na jednym ogniu. To mi pasowało. Poza tym, od kiedy w ogóle przejmujesz się pospolitym Humphrey'em? On jest niczym. Jest mniej niż niczym. A ja uważam, że jest całkiem fajny. Porozmawiamy o tym w samochodzie. Nie, chyba wolę pojechać pociągiem. Więc, przy tobie dziekan też był tajemniczy? Chyba nawet nie mrugnął. Skoro obie pewnie wylądujemy w Hunter, po tym co się stało, Chyba powinnyśmy odpowiednio się pożegnać. Serena, tu dziekan Berube. Witam pana. Pomyślałem, że powinnaś wiedzieć, że pomimo wydarzeń na wczorajszym przyjęciu, Nadal jestem pod twoim wrażeniem, I kiedy przyjdzie czas na wcześniejsze przyjęcia w grudniu, Sprawdzę listę, żeby zobaczyć czy twoje nazwisko na niej jest. Dobrze, ale co z Blair? Tak jak wszyscy inni studenci z kwalifikacjami Blair,

Dowie się o swoim losie wiosną.

Jeśli się zgodzisz, chciałbym złożyć oświadczenie prasowe, że przyjechałaś z wizytą na nasz wspaniały kampus. Będę musiała do pana oddzwonić. Nie zgodzę się. Nie mogę tak. Co? Nie, musisz.

I chociaż nie jesteśmy teraz w dobrych stosunkach,

Nie jest ważne jak się dostałaś i dlaczego.

Możesz nie chcieć, kiedy się dowiesz, że jesteś tu tylko dlatego,

To wielka szansa.

Nie, jesteś moją najlepszą przyjaciółką. Co moje, jest i twoje. Nie możesz się tym podzielić.

Co ty tu robisz?

Znajdziemy sposób. Każdy je ma. Niektóre dobre, niektóre złe. Niektóre chciałoby się zapomnieć. Czasem zdajesz sobie sprawę, że je przerosłeś. Czasem czujesz, jakby w końcu się spełniały. A niektórzy z nas. Mają tylko koszmary. Ale nieważne o czym śnisz, Kiedy nadchodzi ranek, wkrada się rzeczywistość, I sen zaczyna się wymykać.  

« Poprzednia strona |

Data dodania: 2008-12-12 18:21:11

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|