Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |
Skoku w nadprzestrzeń uszkodzonym statkiem. Nie chcesz mnie puścić, bo wiesz, że przywrócę życie.
Setkom chorym Wraith, włączając w to mnie. Przyznam, że przeszło mi to przez myśl. Ta choroba to twoja odpowiedzialność.
Gdybym nie zgodził się na przedyskutowanie tej. Twojej innowacji, Moja załoga i ja nie bylibyśmy w tej sytuacji! Może i mógłbym być bardziej wyrozumiały. Gdybyś nie próbował zabić połowy moich ludzi. Ostatnim razem gdy postanowiliśmy sobie zaufać! Jesteś mi to winien Sheppard. Nic nie jestem ci winny. Zabierzcie go stąd. Więc chyba już nie mogę liczyć na jego pomoc. Pracuj dalej.
Ja ledwo obtarłam się o powierzchnię wiedzy na temat co poszło nie tak.
Co to do cholery było? Wygląda na to, że przewidywania Todd'a. Na temat "ile czasu wytrzyma statek" są trochę niedokładne.
O czym ty mówisz? Pamiętasz tą dziurę? Rozrasta się. Zaczyna zagrażać integralności poszycia, ale to nie jest nasz największy problem.
Widzisz to? To jest linia osłabień strukturalnych biegnie przez całą szerokość Roju. Jeśli dojdzie do gwałtownej dekompresji, statek może się przełamać na pół.
Tutaj Sheppard, do wszystkich drużyn, wycofać się. Wycofać się natychmiast. Nie skończyliśmy jeszcze z Wraith. Zostawcie je. Kadłub się rozpada. Wiejcie stamtąd. Słyszeliście go. Zwijamy się! Ruszać się!
Dalej! Szybciej! Nic ci nie jest? Wiejmy stąd. Co się dzieje?
Lub czasowe polecenie wyłączenia, ale nie mogę go znaleźć.
Drzwi się zacięły. Nie chcą się otworzyć. Rodney, tu Teyla. Utknęliśmy za drzwiami, które nie chcą się otworzyć. Możesz na pomóc? Sterowanie nie działa. Nie mogę tego obejść. Daj mi minutę. Możemy nie mieć minuty, Rodney. Em, ludzie? Musicie się z tamtąd wynosić i to już. Słyszycie mnie? Wynoście się stamtąd! Sheppard! Zgłoś się! Proszę! Tak, jesteśmy. Oh, dzięki Bogu. Rozumiem że przegroda wytrzymała? Tak, na razie.
Ale musicie tu zejść. Statek rozpadając się zmienił naszą trajektorię. Spadamy na planetę! Jaka jest nasza sytuacja? Powiedziałbym, że "przerąbane" dobrze to opisuje. Czy spłoniemy? Nie, przeżyjemy wejście w atmosferę. I nawet, to nas trochę przyhamuje, ale to wciąż o wiele za mało.
Sądzę, że mogę stworzyć obejście żeby przekierować moc.
Możesz nas skierować nad wodę? Lądowanie na wodzie przy tej prędkości. Spowoduje, że wyparujemy w momencie uderzenia. Musimy coś zrobić. Niby co? Myśl! Nie wiem. Ok. Przednie silniki manewrowe. Ale one nie dostają żadnej mocy, Ponieważ przewody napędowe zostały rozerwane na pół.