Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 |
Teraz wszyscy biorą na siebie dodatkowe obowiązki. Zajmują się medycyna. Ja zostałem windykatorem. Potrzebny nam windykator, albo reszta pieniędzy. Ty coś wiesz. Dell? Nic nie wiem. Williamie Dellu Parkerze. O czym wiesz? My tu się zarzynamy, żeby uratować tę praktykę, A ty masz 900 metrów kwadratowych. Pierwszorzędnej powierzchni biurowej na 4-tym piętrze? To nie jest takie proste, jak to wygląda. To spraw, bym zrozumiała, Nai. W grę wchodzi los tej praktyki.
To jest praktyka. To były nasze pierwsze gabinety.
.moje i Sama.
Maya. Maya nauczyła sie tu chodzić. I mieliśmy sposobność, by stworzyć medyczne sanktuarium.
Nie, nie mam.
Addison, spójrz. Kardiolodzy, pokoje chirurgiczne, sala z rezonansem. Specjalistyczne laboratorium. O takiej praktyce zawsze marzyliśmy. Ta praktyka wciąż może taka być. Słuchaj, teraz, żeby wynająć takie miejsce, Trzeba związać się umową na 5 czy 10 lat, A to oznaczałoby przekreślenie naszej przyszłości. Jeśli wynajmiemy to miejsce, będziemy mogli spłacić długi, Znacznie poprawi się nasza płynność finansowa. To pozwoli nam utrzymać się na powierzchni. Nie. W tej kwestii całkowicie się ze sobą zgadzamy. Nie podnajmiemy tego miejsca, Addison.
Ale minęły dwa tygodnie, odkąd śpimy pod twoją papierkową robotę.
Trzymacie się czegoś, na co nas nie stać.
No i jeszcze raz, starasz się wszystko kontrolować. Co, nie wystarczyło ci, że zrujnowałaś ostatnie życzenie umierającej dziewczyny? Wiesz co, Nai? Rób tak dalej, A w końcu przestanie mi zależeć,
Czy mi wybaczysz czy nie. A ty, Sam, wiedziałeś o tym miejscu, a nie powiedziałeś mi o nim. To miło. Wręcz świetnie. Dziękuję ci. Dzięki za wsparcie. Cóż to jest nasza przyszłość. Więc. Co, do diabła, masz w uchu? Ach, to. To jest. kolczyk. Wiesz jak u Harrisona Forda czy Michaela Jordana. Podoba ci się? No cóż. Może Maya uzna to za czadowe. Tak. Czadowe. A propos, może spotkalibyśmy się dziś na kolacji? A potem moglibyśmy porozmawiać o nas.
Dobra, zgoda. Pewnie. W porządku. Chłopak ma 17 lat, a oni chcą go wykorzystać jako ogiera rozpłodowego.
Na jego miejscu też bym uciekła. Czemu ten chłopiec ma dać się uwiązać? O, super. Właśnie leczę jedną umierającą dziewczynę. Aleś subtelny. Chcę tylko, byś była zdrowa.
Jestem palaczką, Pete. Masz mnie taką, albo wcale. To laboratorium jest szybkie. Zazwyczaj.