Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 |
Schlebia mi pani, Ale mam obowiązki w stosunku do moich pacjentów. W takim razie jako konsultant. Porównał pan SI do dziecka. Proszę mi pomóc je wychować. Rozmawia pani z człowiekiem, który nie potrafi opanować własnej kosiarki. Proszę podejść do tego jak do pacjenta.
Dobrze panu pójdzie.
Kiedy byłam dzieckiem, Liczyłam słupki na rolkach papieru pakowego. Mój ojciec przynosił je z pracy.
Lubiłam ich zapach. To moje najwyraźniejsze wspomnienie z dzieciństwa.
Jak ten papier pachniał?
Wszystko w porządku?
Krowią krwią. W roku 1678, lekarze zdiagnozowali wśród żołnierzy przypadłość, Którą nazwali "nostalgia". "Choroba domowa.".
Rozpoznaje humor. To się nie zdarza do.
Tęsknotę za przeszłością. Okrutnymi realiami wojny jest to, że nie ma od niej powrotu. Nie ma powrotu do niewinności.
Musi pan zrozumieć, moja mama nie chce, abym tu przychodził.
To, co stracone, jest stracone na zawsze. Podobnie jak mojego ojca, Rany wojenne wykrwawiają mnie do sucha. Żadnych słów pocieszenia. Żadnych słów wybaczenia. Żadnych słów w ogóle. Muszę przyznać, że zaskoczył mnie pani telefon.