Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 |
Po czterech latach spędzonych w obozie wiedzieli o sobie wszystko
To je odstraszy? Tak. Co w tym jest? Głównie mydliny? Przepis dał mi Hamilton Sayer. Ma działkę przy kościele. Muszę mu podziękować, kiedy go spotkam. Weź moje wiadro, a mnie daj swoje. Trzeba się pozbyć wszystkich. Orin, co się stało? Nie przy niej. Zostaw nas, Esther. Tyrałem tu sześć lat. Dla ciebie. Nagle zjawił się twój rzekomy mąż. Kazałaś mi odejść.
Zrobiłem to. Choć z wielkim żalem, ustąpiłem. Dla ciebie. Zaszli do mnie włóczędzy, którzy szukali u was pracy. Jeden był ranny w szyję. Twierdził, że chciał go zabić, ktoś podający się za Jacka Sommersby'ego. Spytałem dlaczego miałby on to zrobić? Z obawy przed ujawnieniem prawdy, padła odpowiedź. Widział jak Jack Sommersby dostał w pierś pod Wilson Creek. Ten oszust nie ma żadnej blizny. Poza tym nie widział kim jest Ham Sayer. Jego najlepszy przyjaciel. Jakby go w ogóle nie znał. Wiedziałaś od początku. Prawda?
Wiedząc, że nie jestem Jackiem Sommersby.
Nas mógł oszukać, ale nie ciebie. Dlaczego Laurel? Dlaczego tak postąpiłaś? Dlaczego przyjęłaś go pod swój dach?
Wpuściłaś do łóżka. Dlaczego nosisz jego dziecko skoro nie ma nic cenniejszego nad cześć? Trwasz w śmiertelnym grzechu. Tobie i dziecku grozi wieczne potępienie. Wiesz co to jest? Znak zgnilizny toczącej ten dom. Zabierz ze sobą swoje kłamstwa i potępienie. Wystarczy spojrzeć. Kim według ciebie jestem?
Chcę wiedzieć jedno. Bez względu kim jestem według ciebie. Kochasz mnie?
Jesteś pijany. Tak, ale to nieważne. Grunt, że cię kocham. Gdybyś mnie kochał, przestałbyś grzeszyć i odszedł. Jack by odszedł. Akurat. Znasz go? Nie żyje?
Wiesz ile nocy nie przespałem, patrząc na ciebie?
Pewnie go zabiłeś i zostawiłeś w jakimś rowie. Stoję przed tobą, może trochę obity, ale to ja. Obudzisz dziecko. Zwariuję przez ciebie! To mój dom. Nie zamierzam go znowu opuszczać. Nie jesteś moim mężem.
Niech padnę trupem, jeśli nie jestem. Kim jesteście? Rycerzami Białej Kamelii. Przedłużeniem bożej prawicy i narzędziem pomsty.
Pani Sommersby.
Jesteś cały? Czemu żeście go pobili? Zapłacił za to, że złamałeś prawo. Jakie prawo? Czarnuch nie może posiadać ziemi. Zapłacił za nią. My się chyba znamy. Wjechaliście na moją ziemię. Nie byłeś aby nauczycielem w Clark County? Wytnij większe otwory w tym prześcieradle. Lepiej będziesz mnie widział. Twój pan się stawia. Czy muszę cię zastrzelić żeby przestał? Ty masz broń.
Wszystko mi jedno. Wojna się skończyła. Nie zabijajcie go. Wracaj do domu!
Mogę Wysoki Sądzie.
Jeśli nie spuści lufy, zastrzelcie obu. Nie zastrzelę białego. Buck? Co tu robisz? Psia krew! Mówiłem. Proszę pani! Nadal mam tę ziemię? A zapłaciłeś?
Wszystko co o nim mówiono w sądzie było prawdą.
Bardzo drogo. Myślałem, że to duchy. Ty też się bałeś? Bardzo. Ale sam widziałeś, to tylko ludzie. A właściwie nędzne kreatury. Nie mają po co. Już po strachu.