Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 |
Po chuj mieliby iść do Rosjan?
SIEDZIBA CIA LANGLEY, WIRGINIA. Ozzie, wejdź.
Palmer, o co chodzi? Znasz Pecka i Olsona? Pecka tak. Hej. Olsona tylko ze słyszenia. Jestem Osbourne Cox. Nie jesteś z?. On?. Tak.
Ciężko to z siebie wydusić. Odbieramy ci sprawę Bałkanów. Dlaczego? Opuszczasz wywiad elektroniczny. Tak bez dyskusji?
Przecież właśnie dyskutujemy. Oz, możemy to załatwić po dżentelmeńsku.
Z całym szacunkiem, Palmer, Co ty pierdolisz? I co tu robi Olson? Co to, kurwa, jest?
Bo na pewno nie moja praca.
Jestem zajebistym analitykiem. Ostatnio źle się dzieje.
Co jest, kurwa?
Sam wiesz. Masz problem z alkoholem. Mam problem z alkoholem? Załatwmy to po dżentelmeńsku. Jest posada w Departamencie Stanu. Trochę niższy poziom poufności,
Pojeb! Dla kogo pracujesz?
Ale my wcale.
Nie wyrzucamy cię. To atak na moją osobę.
Mam problem z alkoholem? Pieprz się, Peck. Jesteś Mormonem.
Przy tobie każdy to alkoholik. Co to, kurwa, ma być? Komu zapomniałem wleźć w tyłek? A teraz chwila szczerości. Cholernej szczerości.