Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 |
Masz rację. Nawet nie wiemy, gdzie on jest. Musisz mi pomóc, żebym ja mogła pomóc tobie! No nic, przykro mi. Ma budynek. Sprawdziliśmy jego majątek, nie ma żadnego budynku. Wynajmuje go za gotówkę. Raz mnie wysłał, bym za niego zapłacił. Uprawia tam sadzonki drzew na sprzedaż. Gdzie? Na 164. pod autostradą. Moja rodzina. Idź do środka, zamknij drzwi, przyślę patrol. Udało się, wsiadaj!
Nauczyłeś się szacunku.
Anton, jesteś tam?!
Jebać powstrzymywanie się. Masz. Morgan, z drogi! To ja, wszystko dobrze. Jesteś bezpieczny. Potrzebuję karetkę na róg 164. i 94., natychmiast.
Przy Ellen? Przed nią?
Przekażcie wszystkim o George'u Kingu. Znalazłaś mnie. Znalazłaś. Tak łatwo mi nie uciekniesz. A wynik to.
Zawiozę cię do domu. Nie mogę pojechać do domu. Jest tam zbyt cicho. Nie chcesz rozmyślać o tym, przez co ona przeszła. Zrozumieć, że naprawdę odeszła. Przestań. Przykro mi, ale ona odeszła. I wiem, że będzie to cholernie bolało. Ale masz przyjaciół. Dobrze? Jestem przy tobie. By ci pomóc przez to przejść. To nie jest krew Freebo.
Nie jest nawet człowieka. Tylko wołowa.
Angel, lepiej, żeby tego nie widziała.
Krew krowy. Wykorzystywał mnie cały czas. Nie stworzyłem potwora, byłem przez niego wykorzystywany. On. Wykorzystał mnie.
Golfik jutro? Dzisiaj zachowuję pozory.
Ale wkrótce, może jutro, Miguel dokładnie pozna moje uczucia. Bo nareszcie jest emocja, której nie muszę udawać.