Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 | Strona 22 |
Powiedziałeś, że mnie nie zabijesz! -Tak powiedziałem? Tak powiedziałem? Może to ktoś poświadczyć? Tak! Powiedziałeś. Powiedziałeś. -Być może. Powiedziałeś. Nie możesz. Wracamy do bazy, Zatankujcie skutery i wyślijcie patrol. Poszukamy tego. rybiego potworka.
Wiem, co myślisz. Myślisz o tym na ile starczyłoby wody jesli nie byłoby nas troje na łodzi. Cóż, Enola nie pije dużo wody.
Nie będę pić wcale. Nie dopóki tam nie dotrzemy. Nie dotrzemy gdzie?
A jeśli to będzie drzewo, zrąbiemy jeBo jestemy złodziejami.
Nie wiem, gdziekolwiek płyniesz. Skądkolwiek wziąłeś ziemię.
Możesz mu ją dać, albo sam weźmie.
Mówiłem ci wczesniej, znalazłem ją na atolu na który uderzyli Palacze. Palacze niczego nie zostawiają, Napewno nie ziemię. Byłeś tam, prawda?
Wyglada jak gwiazda. Albo meteor.
Na Suchym Lądzie? Wiesz, gdzie jest.
Nie masz pojęcia jak łowić tu ryby.
Popłyniemy tam? Tak, my oboje. Małą wyrzucimy za burtę. Co takiego? Łódź jest dziurawa. Nabiera wody. Nie starczy słodkiej wody. Nie będę piła. Przez 12 dni?
Nie chcemy Cię rozzłościć.
Lepiej, żeby jedno umarło od razu niż, żebyśmy wszyscy konali powoli.
Uratowałyśmy ci życie. Wypuściłyśmy cię. Wypuściłaś mnie, żeby samej móc uciec. Jesteśmy kwita. Umie gotować. Łowić ryby. Ja też. -Weź mój naszyjnik. Mam lepszy. -Spójrz! Po tym wszystkim, co przeszedłeś na atolu, Rozumiem, dlaczego chcesz to zrobić. Ale ona jest dzieckiem. Chodzi ci o coś innego? Enola! Zejdź pod pokład.
Był zbyt osobliwy, by żyć.
Sam powiedziałeś. Nie miałeś tego od dawna. Niedawno byłem dla ciebie tylko materią do przetworzenia. Nie jesteśmy takie. Wszyscy tacy jesteście.
Wiesz, o czym myślałem? O tym, żeby obie wyrzucić za burtę.
Nie macie nic, czego bym potrzebował. Zawieziesz nas na Suchy Lądd. Trudno jest dobrze zabijać. Wiem coś o tym. Jak długo chcesz we mnie mierzyć? Jak długo będzie trzeba. Wypuść mnie stąd! Gdzie do diabła jesteś Nie dotykaj mojego dziecka. Nie. Nie rób. Nie ruszaj się. Wygląda naprawdę dobrze. Możesz mieć pewne kłopoty z widzeniem na dużą odległość. Wolę zabijać z bliska. Wygląda ładnie. Podoba mi się. Wygląda lepiej niż prawdziwe. Znacznie lepiej.