Niech dyscyplinują potomka, który naprawdę na to zasługuje

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 |

Niech dyscyplinują potomka, który naprawdę na to zasługuje

Nie wstydzę się tego, kim jestem. Kiedyś ukrywałam prawdę o sobie, ale teraz już tego nie robię. Zła wiadomość jest taka, że twoja dziewczyna, Catherine, Jest kłamliwą, manipulującą dziwką, sypiającą ze swoim pasierbem. Dobra wiadomość jest taka, że przekonałam ich, żeby wyjechali z miasta. Od kiedy w ogóle przejmujesz się pospolitym Humphrey'em? On jest nikim. A ja uważam, że jest całkiem fajny.

Myślisz, że idę na całość.

Jedyna osoba, która ma mniej przyjaciół od ciebie, to Dan Humphrey. A to dlatego, że on jest kimś, kim ty nigdy nie będziesz. Istotą ludzką. NOWY SAMOTNY CHŁOPAK?

Tłumaczenie i synchro: ParanojaA. A kim ja jestem? To sekret, którego nigdy nie zdradzę. Wiecie, że mnie kochacie. Buziaczki i uściski. Plotkara. [2x07] "Chuck w prawdziwym życiu". Nie ma to jak jesień w Nowym Jorku. Ale nie tylko liście się zmieniają. W powietrzu jest coś, co wyciąga prawdziwe kolory wszystkich ludzi. Dlaczego siedzicie tak cicho? Dzień dobry. Bart, wcześnie wróciłeś. Moja ostatnia seria spotkań skończyła się wcześniej niż myślałem. Spieszyłeś się do domu i rodziny. Ile będzie trwała ta przerwa w podróży? Lily wam nie mówiła? Przyjechałem na dłużej.

I w samą porę na nasze jutrzejsze przyjęcie. Miałem cię zapytać. Możemy przyprowadzić przyjaciół? Oczywiście, skarbie. Widziałaś kostium, który położyłam ci w pokoju, Serena? Był dla mnie? Myślałam, że pokojówki dostały nowe stroje. Jest konserwatywny, tak, ale i klasyczny.

Bart przywiózł go z Paryża. Miał własne siedzenie w samolocie. Bart kupił mi kostium?

Nowy zegarek. Gotówka. Przelana bezpośrednio na jedno z moich zagranicznych kont. A teraz, skoro jesteśmy tu wszyscy, Lily i ja chcielibyśmy coś omówić.

Powodzenia z bogaczami niechętnymi, by pomóc biednym.

Jutrzejsze przyjęcie będzie naszym debiutem jako rodziny,

I rozmawialiśmy o tym co to tak naprawdę oznacza. Mniej pieniędzy dla mnie, kiedy umrzesz? Myśleliśmy raczej o ustaleniu pewnych wytycznych. Wytycznych? Na co? Na wspólne życie. To znaczy, teraz, kiedy jesteśmy wszyscy razem,

Ustalenie pewnych zasad byłoby miłe. Na przykład jakich? Na przykład, w każdy piątek jemy razem obiad.

Nie wiem czy on ma kogoś innego, kto by się teraz o niego troszczył.

Nie uważasz, że poniedziałek byłby.

Myślałam, że to Bart jest problemem,

Szczerze? Jasne.

W weekendy macie wracać przed pierwszą. Czasu wschodniego czy pacyficznego? I żadnego wychodzenia w przeddzień szkoły. Co? Mówisz poważnie? W porządku, w porządku. Mamo, skąd to się wzięło?

Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:11

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|