Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |
Nie, wcale nie jest. Dlaczego miałoby być?
Bardzo tajemniczy przypadek. Hej. Nasi koledzy zdjęli już odciski palców. Może będą w bazie danych. Znając nasze szczęscie nic nie znajdą. Cóż, w takim razie jeszcze długo będziemy czekać z założonymi rękami. Skąd takie ponure miny? Śledztwo to śledztwo. Znajdujemy się na bezludziu, Wieje jak cholera, a w dodatku nic nie jadłem. Boże, ale to cuchnie. Minie miesiąc zanim znajdziemy brakujące kawałki ofiary. I tak jest masa roboty z tym, co mamy. To prawa dłoń z numerem 43. Dłoń mężczyzny, Albo otyłej kobiety. Co mamy tu jeszcze do roboty? Praktycznie nie ma co analizować.
Zobaczymy. Prawdopodobnie to dłoń białego mężczyzny po pięćdziesiątce. Napisał numer na prawej ręce, Więc był leworęczny. Możliwe, że napisał to morderca żeby zostawić wiadomość. Napis jest dość niewyraźny, I byłby większy gdyby napisał go zabójca. Konsultant.
Pachnie migdałami, olejkiem. Wodą kolońską i tytoniem. Palce delikatne, Paznokcie zadbane, Więc to bogaty człowiek.
Na małym palcu widać obszar gdzie brak opalenizny. Brakuje więc pierścienia, co sugeruje dodatkową pracę. W zawodzie gdzie dodatkowa praca popłaca. To był ktoś z kierownictwa hotelu i kasyna. Chcesz się założyć, że mam racje? -35 centów? Tak. Naprawdę, ciężko mi uwierzyć, że masz tylko tyle. Biorąc pod uwagę tą świnkę-skarbonkę, którą chowasz w sypialni. Pełniutką tych wszystkich drobnych. Które cierpliwie zbierałeś odkąd miałeś 15 lat. 35 centów, bierz albo nie ma zakładu. No dobra. Przyjmuje zakład-W porządku. Nie powinniście się zakładać w takiej sprawie.
To przecież zmarły. Nic nie szkodzi. Jesteśmy w Nevadzie. Ty jesteś w Kalifornii, więc taki zakład byłby niewłaściwy. Jest Nevada, Tutaj można się zakładać nawet o części ciała zmarłych. Dłoń leży jeszcze na terytorium Kalifornii. Więc my zajmiemy się tą sprawą. -Hura! -Taaak, akurat. Zabieramy rzeczy naszego przyjaciela i wynosimy się.
Wiemy coś o denacie? Według odcisków palców, to James Quency Meier.
Zarządzał hotelem i kasynem Quelita.
W którym możesz spokojnie się poruszać.
Jesteście pewni, że nie żyje?
Ona przyszła do twojego pokoju i ci się stało? Wziąłem co moje.
Tak, na pewno.
Bardzo proszę.
Dłoń została ucięta już po śmierci. A gdzie reszta jego ciała? Trwają poszukiwania. Nie mogę w to uwierzyć. Kiedy ostatni raz widziała pani swojego męża? Wczoraj--we wtorek rano. Jim często zostawał na noc w pracy jeżeli wymagała tego sytuacja,
Powiedziałam, że nie miał z tym nic wspólnego.
Ale zawsze dzwonił i informował o tym--. Miał zamiar zostać tego dnia więc nie martwiłam się. Rozumiem, że pan Meier nie miał telefonu komórkowego. Nigdy się do nich nie przekonał. Więc to on dzwonił tutaj z kasyna. O 8:05 we wtorek w nocy? Tak. Dawał znać, ze zostanie dłużej. Kasyno pracuje 24 godziny na dobę i tak samo robił Jim. Widywałem Jima częściej niż one Pracuje pan w kasynie? Dan zajmuje się obsługą VIP-ów w kasynie. Jestem graczem kasyna. -Jesteś kimś więcej niż to Danielu Graczem kasyna? Jim płaci mi za zajmowanie się zapalonymi hazardzistami z dużymi pieniędzmi. Gram pieniędzmi kasyna, żeby rozkręcić rozgrywkę, Podbić stawki. To dobry, stały zarobek. I trzyma mnie z dala od kłopotów. Kiedy widział pan Jima po raz ostatni? Tak jak Anna-wczoraj w kasynie. Twój ojciec znał Sinatrę? Oczywiście. Uh, Sinatra pocałował mnie na moich pierwszych urodzinach.