Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 |
Motown i Brooklyn pokonują rzekę. Ale oni byli wyszkolonymi żołnierzami. A my jesteśmy wyszkolonymi aktorami skurwysynu. Czas zmężnieć. I wcale nie koloryzuję. Niektórzy z nas mogą nawet nie wrócić. Co przez to rozumiesz? Innym samolotem? Alpa i ja już mamy na sobie naturalny kamuflaż. Nie przeginaj, Benson. Przepraszam. Musimy zbadać obóz.
Jeśli nie wrócimy za dwadzieścia minut, zacznijcie nas szukać. W porządku. Płonący Smok to producent heroiny. Kontrolują 18 azjatyckiego rynku narkotyków. Osiągają ogromne przychody. Ludzie! Może ktoś mi wyjaśnić jaki mamy plan? Peck! Trzymamy rękę na pulsie. Nie przeszkadzaj nam, proszę. Mamy wszystko pod kontrolą. Rozumiem, rozumiem. Obecna cena to 100 milionów! Zapłać teraz albo jutro Prostoduszny Jack umiera. Świetnie. Pozwól mi to przemyśleć.
Płonący Smok to producent heroiny.
100 milionów. Czekaj! Mam lepszy pomysł. Zamiast 100 milionów, Może wyślę wam ser spod napleta włóczęgi? Zabawcie się! Nie. W międzyczasie, jak zwykle. . pieprzcie się. Nie. Nie negocjujemy z terrorystami. To okrutny świat. Czasem zdarza się wdepnąć w gówno. Będziemy go opłakiwać w prasie. Ustanowimy stypendium jego imienia. Aż w końcu i mówię o odległej przyszłości, Zażądamy za niego odszkodowania. Najlepiej tuż przed końcem roku podatkowego. Właściwie, odszkodowanie mogłoby nam przynieść więcej niż wyniosłyby straty z filmu. Nie mówicie poważnie. Wdzierasz się do mojego domu, Jak by się niebo waliło, błagasz mnie o zasraną nagrywarkę. Dla trzecioligowego aktora, "Najseksowniejszego Mężczyny roku 1998", I to mnie pytasz czy mówię poważnie? Spójrzmy prawdzie w oczy. Dzieci już nie przebierają się z okazji Purim za Spopielara. Speedman to umierająca gwiazda, Biały karzeł przed przekształceniem się w czarną dziurę. Taka jest fizyka. To nieuchronny proces. Trafiła nam się niewiarygodna okazja, Peck.
Mam krewetkę dla twojej córki.
Wszechświat do nas przemawia. Musisz tylko słuchać. To jest najlepsza część, Pecker. To moment, gdy praca daje radość. Poproś, a będzie ci dane. Tak jest. Grasz w piłkę i my w nią gramy.
Zrobimy to jak w książce, rozdział 26, "Mokre Natarcie".
Wiem, że marzy ci się dobrobyt. Witamy w sali dobrobytu.
Jesteś moim bratem.
Słuchasz mnie? Bo mówię o odrzutowcu dla ciebie. To właśnie cię czeka.
Koniec z niewygodami dla mojego chłoptasia. Kutas jak sztanga. Dyndający aż do kolan!
Wielgachny kutas.
Słuchajcie, chłopaki! Rozbijamy tu obóz!
Albo możesz dbać o swoje sumienie. I za pięć minut zobaczysz gdzie cię to zaprowadzi.
Pozwól, że nazwę rzecz po imieniu. Chcesz, bym mojego klienta, o którego dbam od 15 lat, Jednego z moich najlepszych przyjaciół, Skazał na śmierć w dżungli dla pieniędzy i odrzutowca?
Luksusowego odrzutowca? I mnóstwa pieniędzy. Daj się ponieść! Ale mamusia bardzo dba o Jacka. Jak długo musi jeszcze spać zanim się obudzi? Przykro mi, Jack. Ona teraz w niebie. Cholera! Myślałem, że to kiepski film. Ona śpi już na zawsze. Trzeba mu to przyznać, że całkiem nieźle poskromił to granie przygłupa. Dodatkowo nawiązał więź z publicznością. Wiadomo, że to niezbyt wymagające kino, ale i tak musiał się nieźle postarać. Stał się bardziej autentyczny. Właśnie. Przełamał podstawowe zahamowania, Mówiłem, że ci oddam. Mogę cię przeprosić za wszystko czym cię uraziłem? Po prostu przyłapałem się. Na byciu dupkiem? Pojęcia nie mam dlaczego wciąż jeszcze bawisz się w tę maskaradę. Ani ja. Nie kapuję tego. Ani ja. Pogubiłeś się. Czuję się trochę zagubiony. Wiem. Ale między nami już wszystko gra? Nie bardzo.
Cześć, stary. Jak leci? Dobrze, a u ciebie? Jeśli to nie problem, pomyślałem sobie, że mógłbym przeczekać tu całą akcję. Obserwować jak sobie radzicie.