Nie, raczej nie 9/9

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 |

Oczywiście, że nie rozumiesz.

Co to jest? Nie widzisz?

Ale jest dla mnie niczym brat, lub najlepszy przyjaciel.

Przyszedł nas odwiedzić. Co dlaczego? Dlaczego to zrobiłaś?

Co powinniśmy zrobić?

Co innego mogliśmy zrobić? Nie rozumiem! Oczywiście, że nie rozumiesz. Jesteś tylko rozpieszczonym, małym bachorem! Nie rozumiesz miłości jaką czują rodzice do swego dziecka,

Jest na górze w łóżku. Ma siedem lat, więc chodzi spać wcześnie.

Nawet jeśli są źli wobec innych. Giulio był potworem. Urodził się taki.

Nie ma zasięgu.

Nie wiemy dlaczego. Te wstrętne zęby! Przyprowadziliśmy go do tego odizolowanego domu, Więc mógł mieć szczęśliwe życie.

Nie martw się.

I daliśmy mu kilku braci, Potworów takich jak on, Których adoptowaliśmy i uczyliśmy. Tak więc mógł uwierzyć, że prowadzi normalne życie. Lecz czas płynął.

A my nie wiedzieliśmy co mamy robić!

Pogrążaliśmy się w szaleństwie! Wtedy. pewnego dnia. Uświadomiliśmy to sobie. Uświadomiliśmy sobie to, tego dnia gdy ugryzł rękę Antonio. Odgryzł mu palca. I wtedy zrozumieliśmy czego pragnie. Zaczęliśmy zabijać. Aby go karmić. Zrobiliśmy to wszystko dla niego. Tylko dla niego. A to dziecko. To dziecko. Tak podobne do naszego syna. Gdybym tylko nie urodziła tego potwora tamtej nocy! Rino, chodźmy stąd! Rino, obudź się! To już koniec. Rino, czy mnie słyszysz? Obudź się, chodźmy stąd! Nigdy cię nie zapomnę!  

« Poprzednia strona |

Data dodania: 2008-12-12 18:21:26

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|