Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 |
Darrylowi nic nie będzie, ale martwię się o ciebie.
Jesteś zdenerwowana. Załatwię ci salę i damy ci coś na uspokojenie. Elliot, dziękuję. Tu jesteś. Elliot, idziesz, co nie? Za chwilę. Wszystko w porządku? Napijesz się gorącej czekolady, kochanie? Dziękuję. Nie ma za co.
Chciałbym wyjątkowo wspomnieć o jednym z tutejszych stażystów, Johnie Dorianie. Mądry dzieciak, bardzo kompetentny, a jego entuzjazm. I jego determinacja do ciągłego bycia lepszym. Jest czymś, co widzę u niego 24 godziny na dobę. Zależy mu. Nawet chyba za bardzo.
Możesz wziąć Elliot ze sobą.
Ale na pewno jest kimś, kogo nie chcecie stracić. Jeśli macie jakieś pytania. A, mam to w dupie, idę do domu. I tak dostajecie za dużo kasy za nic. O, dobrze, Nowy. Znalazłeś swój fach.
Nie, wpadł mi tam mój długopis. No proszę. Patrz, co magicznie wróciło do domu. Co? Płyn do mycia okien? Nie. Rozpuszczalnik. Płyn do mycia okien jest tutaj.