Nie możesz się poddać! 19/21

Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 | Strona 12 | Strona 13 | Strona 14 | Strona 15 | Strona 16 | Strona 17 | Strona 18 | Strona 19 | Strona 20 | Strona 21 |

Zmartwychwstałeś?

Mający umożliwić ich ludziom szybką ucieczkę z zagrożonych miejsc,

Nie mogłem ryzykować bezpieczeństwem swojej rodziny. Nic. Odciski palców i DNA nie pasują. Ubrania szyte na miarę. Żadnych metek. W kieszeniach miał tylko noże i nitki. Nie ma nazwiska ani innych przydomków. Idź do domu, Gordon. Zatrzymam tu klauna do jutra. Idź odpocząć. Potrzebujesz tego. Jutro przejmujesz dowodzenie. Żadnych wymówek, komisarzu Gordon. Przepraszam, nie mogłem ryzykować. Uwaga, skurczybyki! Źle się czuję. Zabiłeś gliniarza. Masz szczęście, że czujesz cokolwiek od pasa w dół. Odsuń się do krat! Flaki mnie bolą. Tatusiu, czy Batman cię uratował? Właściwie, tym razem, to ja uratowałem jego. Czy już coś powiedział? Dobry wieczór, komisarzu. Harvey Dent nie dotarł do domu. Oczywiście, że nie. Co mu zrobiłeś? Ja byłem tutaj.

Nie jestem bohaterem.

Z kim pan go zostawił? Ze swoimi ludźmi? Zakładając, że nadal są pana ludźmi, a nie ludźmi Maroniego. Czy to pana zasmuca, komisarzu?

To, jak samotny pan jest, tak naprawdę? Czy przez to czuje się pan odpowiedzialny za obecne położenie Harveya Denta?

Gdzie on jest? Która godzina? A co to ma do rzeczy? W zależności od godziny, może znajdować się w jednym lub wielu miejscach. Jeśli mamy bawić się w gierki, to muszę napić się kawy. Zabawa w dobrego i złego glinę? Nie do końca. Nigdy nie zaczynaj od głowy. Ofierze zrobi się niedobrze i nie poczuje.

W porządku, ludzie, wystarczy. Dajcie mu spokój.

Widzisz? Szukałeś mnie. Oto jestem. Chciałem zobaczyć, co zrobisz. I nie zawiodłeś mnie. Pozwoliłeś umrzeć pięciu ludziom. Potem pozwoliłeś Dentowi zająć swoje miejsce. To przeraża nawet mnie. Gdzie jest Dent?

Te mafijne tłumoki chcą cię zabić, żeby mogli wrócić do swoich pierdół. Ale ja znam prawdę. Nie ma powrotu. Wszystko zmieniłeś. Na zawsze.

Więc dlaczego chcesz mnie zabić? Nie chcę cię zabijać. Cóż bym począł bez ciebie? Wrócił do okradania handlarzy? Nie, nie, nie. Ty. uzupełniasz mnie. Jesteś śmieciem. Zabijasz dla pieniędzy. Nie gadaj, jak jeden z nich. Nie jesteś jednym z nich. Nawet, jeśli chciałbyś tego. Dla nich jesteś tylko dziwolągiem, jak ja. Teraz cię potrzebują.

Teraz rozmawiamy!

Ale gdy przestaną, przegnają cię.

Jak trędowatego. Widzisz. ich moralność, ich zasady, to kiepski dowcip. Porzucają je, gdy tylko zwietrzą kłopoty. Są na tyle dobrzy, na ile pozwala im świat.

Aż nazbyt wiele czasu, żeby wsadzić cię na dożywocie, Sally.

Przekonasz się. Gdy stawką będzie ich życie, Ci cywilizowani ludzie pożrą siebie nawzajem. Nie jestem potworem. Po prostu wyprzedzam swój czas. Gdzie jest Dent? Sądzisz, że twoje zasady cię uratują? Panuje nad sytuacją. Mam jedną zasadę. Więc będziesz musiał ją złamać, by poznać prawdę. Jaką prawdę? W tym świecie, tylko życie bez zasad ma sens. I dziś wieczorem złamiesz swoją jedyną zasadę. Zastanawiam się nad tym. Zostały tylko minuty, więc musisz zagrać w moją grę, By uratować jedno z nich. Jedno z nich? Przez chwilę myślałem, że naprawdę jesteś Dentem, Gdy zobaczyłem, jak się rzuciłeś za nią. Ale się rozkręciłeś! Czy Harvey wie o tobie i swoim małym króliku? Gdzie oni są? Zabijanie jest wyborem. Gdzie oni są? Dokonaj wyboru między jednym życiem, a drugim. Wybierzesz przyjaciela i prokuratora, czy jego przyszłą żonę? Nie możesz mi niczym zagrozić. Całą swoją siłą niczego nie wskórasz. Nie martw się. Powiem ci, gdzie oni są. Gdzie oboje są. I oto chodzi. Będziesz musiał dokonać wyboru. On jest na 52 ulicy, numer 250. A ona na 10 alei, w budynku "Cicero". Do kogo jedziesz? Do Rachel.

Co mu zrobiłeś?

Jedziemy do Denta! 52 ulica, numer 250! Czy ktoś mnie słyszy?

« Poprzednia strona | Następna strona »

Data dodania: 2008-12-12 18:21:21

Spis alfabetyczny: a|b|c|d|e|f|g|h|i|j|k|l|m|n|o|p|q|r|s|t|u|v|w|x|y|z|