Strona 1 | Strona 2 | Strona 3 | Strona 4 | Strona 5 | Strona 6 | Strona 7 | Strona 8 | Strona 9 | Strona 10 | Strona 11 |
Nie, miałeś rację. A dobrą radę najtrudniej przyjąć. Właściwie nie miałabym nic przeciwko, Gdybyś dawał mi kolejne rady. Przepraszam. Wybacz na sekundę. Cześć, kochanie. Będę w domu za jakieś dwie godziny. To mój chłopak. Ten stek był wspaniały. Czym go doprawiłeś? Nigdy nie powiem.
No weź. Powiedz mi. Nie, poważnie, nie powiem. Niewiarygodne. Ten towar sprawia, że wszystko się kręci i kręci. To przestań kłapać i pal dalej. Mówię poważnie. Dopiero ściągnęliśmy osiem buchów, I ciągle. Właściwie,
Być może znajdę kolejne ukryte miejsce, gdy będę się rozpakowywał. Robisz się coraz sprytniejszy, Vin. Wiec co teraz, panie?
Kto ma ochotę. Zmoczyć skórę? Ja. Świetnie. Ktoś jeszcze? Bądź miły, Turtle.
Jestem dzisiaj twoją jedyną szansą. Serio? Mam szansę? Nie bardzo. Cześć, co tam? Hej. Przegapiliście gościa od kablówki. O, cholera. Nieźle, Turtle. Jak tam wielka randka? To nie była randka. Ona ma chłopaka.
Chłopaka? Więc dlaczego zaprosiła cię na kolację? Poprosiła o kilka rad odnośnie jej kariery. Nie ma menadżera. Poprosiła cię, żebyś został jej menadżerem? Tak. Mówiłem ci, że jej nie zerżniesz. Do basenu, panie. Chodźmy. Dalej, kochanie. Powiesz mi, co było w tym steku? Wydrukuję ci przepis.
Więc masz być jej menadżerem, tak?